Reklama

Studio Telltale Games wraca do żywych

​Studio Telltale Games zbankrutowało w ubiegłym roku, lecz nadal posiada sporo cennych licencji, które mogą generować zyski. Wydaje się, że właśnie dlatego prawa do nazwy - i produkcji - przejęła firma LCG Entertainment, która zamierza wskrzesić zasłużoną firmę i pracować nad nowymi grami.

Telltale zamknięto w październiku, po długich problemach. Dzisiaj obserwatorzy przyznają, że firma była sama sobie winna. Studio gwałtownie rozrosło się do ponad 250 pracowników, którzy wypluwali bardzo podobne tytuły. Rynek błyskawicznie się nasycił, a gracze znudzili się dobrze znaną formułą.

Trójka byłych pracowników LucasArts założyła studio w 2004 roku, planując zająć się tworzeniem gier przygodowych. Pierwszy był jednak poker Telltale Texas Hold'em, a dopiero potem wydano Bone: Out from Boneville, pierwszy tytuł stawiający na strukturę odcinków, później tylko kontynuowaną.

Reklama

W 2011 r. ukazało się Jurassic Park: The Game. Tytuł był znaczący w historii firmy, ponieważ położył podwaliny pod strukturę znaną do dzisiaj. W 2012 r. deweloperzy wydali pierwszy odcinek The Walking Dead. Produkcja natychmiast zdobyła ogromną popularność i Telltale rozpoczęło rozrost.

Nowe, wskrzeszone Telltale poprowadzą Jamie Ottilie oraz Brian Waddle. Ten pierwszy potwierdził już, że zatrudnienie w studiu znajdzie także część osób z "oryginalnego" studia, choć na razie jeszcze bez etatów, a jedynie na tymczasowych kontraktach, ale z możliwością zatrudnienia w przyszłości.

Ottilie ujawnił w rozmowie z serwisem Polygon, że nowy-start podmiot ma prawa do licznych tytułów, w tym The Wolf Among Us i Batman, a także innych produkcji, które firma tylko wydawała, jak świetna seria Puzzle Agent. Możliwe jest kontynuowanie niektórych z tych serii - mówił menedżer.

Dużo mniej wiemy na temat licencji należących do innych firm, a takich gier Telltale ma w swoim dorobku bardzo dużo: Borderlands, Game of Thrones, Guardians of the Galaxy czy Minecraft. Planowano także produkcję na bazie Stranger Things, lecz te prawa wróciły do Netfliksa.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje