Reklama

StarCraft: Kultowa strategia częścią kampanii prezydenckiej

Moon Jae-in - jeden z pięciu kandydatów na stanowisko prezydenta Korei Południowej przed debatą /AFP

Jeżeli zastanawiacie się, która partia polityczna w Polsce mogła wpaść na taki pomysł, to studzimy emocje - sprawa dotyczy Korei Południowej - kraju, w którym strategia firmy Blizzard posiada status legendy.

Kandydat na prezydenta Korei Południowej kusi wyborców DLC. Czy wspomniałem, że sondaże dają mu spore szanse na zwycięstwo? RTS Blizzarda znów gości na czołówkach prasy. Pod koniec marca sieć żyła faktem, iż StarCraft doczeka się remastera, który uwspółcześni oprawę i doda do rozgrywki kilka nowomodnych funkcji sieciowych. Tydzień temu oryginał doczekał się pierwszej od lat łatki i został udostępniony zupełnie za darmo (w dodatku w zestawie z rozszerzeniem Brood War).

W kraju, w którym popularność serii nigdy nie osłabła, niejaki Moon Jae-in, kandydat w wyborach prezydenckich, postanowił zbić na dziełku Blizzarda polityczny kapitał. Członek Minjoo Party (Demokratycznej Partii Korei) wypuścił do sieci dwie mapy zatytułowane "Moonsters", które pozwalają zmierzyć się grupie od czterech do ośmiu graczy. Na jednej z nich źródła surowców układają się zresztą w personalia pana kandydata.

Reklama

Moon Jae-in to jeden z pięciu pretendentów, którzy biorą udział w przedterminowych wyborach. Poprzednia prezydent, Park Geun-hye, musiała ustąpić z urzędu przez wzgląd na niejasne kontakty z przyjaciółką, niejaką Choi Soon-sil. Ta ponoć miała swobodny dostęp do tajnych informacji, redagowała przemówienia pierwszej między równymi i doradzała jej w sprawach wagi państwowej, formalnie pozostając poza aparatem państwowym.

Na krótko po tym, jak media zaczęły prześwietlać relację obu pań, dokopano się do informacji, jakoby wywierały one naciski na duże przedsiębiorstwa (m.in. Samsunga), które skłaniano w ten sposób do wpłacania pieniędzy na kolejne inicjatywy Park. Niezwykłych rozmiarów afera korupcyjna doprowadziła do masowych protestów społecznych, a ostatecznie do usunięcia pani prezydent przez parlament, który z sukcesem wykorzystał (po raz pierwszy w historii Korei Południowej!) procedurę impeachmentu.

Przedterminowe wybory odbędą się 9 maja i wówczas zobaczymy, czy promując się StarCraftem, można sięgnąć po najwyższy z państwowych urzędów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje