Reklama

Star Wars Jedi: Upadły Zakon za darmo w Amazon Prime

​Usługa Amazon Prime stale rośnie w siłę. Właśnie pojawił się w niej kolejny przebój - Star Wars Jedi: Upadły Zakon (w oryginale Star Wars Jedi: Fallen Order). A to nie jedyna styczniowa nowość.

Amazon Prime to jedna z ciekawszych usług w ostatnim czasie. Nie tylko dla osób, które często składają zamówienia na Amazonie (w cenie otrzymują darmową wysyłkę) oraz spędzają godziny przy filmach i serialach (Amazon ma w swojej ofercie szereg naprawdę interesujących, autorskich produkcji), ale także dla graczy. Ci ostatni co miesiąc otrzymują dostęp do kolejnych darmowych, naprawdę wartościowych tytułów. No dobrze, może nie do końca za darmo, ale 49 zł rocznie (tyle kosztuje Amazon Prime) brzmi "prawie jak za darmo", prawda?

W listopadzie abonenci Amazon Prime otrzymali dostęp do takich gier, jak Dragon Age Inkwizycja, Control Ultimate Edition czy Rise of the Tomb Raider. Grudzień wyglądał chyba nie gorzej. Na koniec roku gracze mogli sięgnąć po takie tytuły, jak Need for Speed Hot Pursuit Remastered, Frostpunk czy Football Manager 2021. Z kolei na początek 2022 roku Amazon przygotował następujący repertuar:

Reklama

  • Star Wars Jedi: Upadły Zakon
  • Total War: Warhammer
  • World War Z: Afterrmath
  • Two Point Hospital
  • WRC 7
  • Fahrenheit: Indigo Prophecy Remastered
  • Abandon Ship
  • In Other Waters
  • Paper Beast: Folded Edition

Amazon Prime - gry na styczeń

Star Wars Jedi: Upadły Zakon to jedna z najcieplej przyjętych gier akcji ostatnich lat, a już z całą pewnością najlepsza gra osadzona w uniwersum "Gwiezdnych wojen", jakie ujrzały światło dzienne od... bardzo dawna. Total War: Warhammer to spin-off kultowej serii, stworzony z myślą o miłośnikach uniwersum "Warhammera". World War Z: Aftermath powinien z kolei zainteresować entuzjastów postapokaliptycznych klimatów i kooperacyjnego strzelania. A Two Point Hospital to strategia inspirowana kultowym Theme Hospital, potrafiąca wciągnąć na wiele godzin.

Abonenci Amazon Prime naprawdę nie mają na co narzekać. Żałować można jedynie na to, że - przynajmniej na tę chwilę - usługa jest dostępna tylko dla graczy pecetowych. Czy kiedyś pojawi się także na konsolach? Mało prawdopodobne, biorąc pod uwagę, że Microsoft i Sony mają swoje własne subskrypcje w ofercie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje