Reklama

Star Wars: Eclipse - premiera dopiero za kilka lat

Spodobał wam się pierwszy zwiastun Star Wars: Eclipse? Nam też. Teraz przyjdzie nam cierpieć razem. Okazuje się bowiem, że na grę zaczekamy nie mniej niż trzy lata. A najprawdopodobniej jeszcze dłużej.

Star Wars: Eclipse było jednym z najgorętszych tytułów podczas gali The Game Awards 2021, która odbyła się w ubiegłym tygodniu. To produkcja studia Quantic Dream (Heavy Rain, Detroit: Become Human), która przeniesie nas do uniwersum "Gwiezdnych wojen", a dokładnie do wprowadzonego niedawno przez Disney okresu Wielkiej Republiki (do tej pory mogliśmy go poznać dzięki książkom oraz komiksom).

Zaprezentowany zwiastun zrobił na graczach duże wrażenie. Około dwuminutowy, w pełni prerenderowany materiał zapowiada dojrzałą i mroczną opowieść w świecie stworzonym przez George'a Lucasa. A jeśli zastanawialiście się, kiedy się z nią zapoznamy... cóż, nie mamy dobrych wieści.

Reklama

A dokładnie nie ma ich dla was Tom Henderson, znany branżowy insider, który do tej pory przedstawiał wiarygodne informacje na temat serii Battlefield i Grand Theft Auto. Według jego najnowszych doniesień, Star Wars: Eclipse nie tylko znajduje się na wczesnym etapie produkcji, ale także cierpi z powodu braku w zasobach ludzkich. Paryski oddział Quantic Dream ma mieć problem ze znalezieniem doświadczonych pracowników do rozwijania projektu. Jednym z powodów takiego stanu rzeczy mogą być niedawne doniesienia o panującej w firmie atmosferze. Ta jest ponoć toksyczna.

To nie wszystkie wyzwania, z którymi musi się mierzyć Quantic Dream przy okazji Star Wars: Eclipse. Problemów nastręcza też rzekomo silnik graficzny, powstały z myślą o grach przygodowych, a teraz wykorzystywany do opracowania tytułu stawiającego w większym stopniu na akcję oraz osadzonego w otwartym świecie. W efekcie - według Hendersona - w Star Wars: Eclipse zagramy najwcześniej za trzy-cztery lata.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy