Reklama

Sony chce tworzyć tylko "najlepsze gry"

​Japoński gigant obrał strategię, która zakłada tworzenie gier wyłącznie najwyższych lotów, ponieważ tylko takie gracze zapamiętują na dłużej.

Gracze, którzy kupili PlayStation 5 w ciągu kilku miesięcy po premierze, mogą narzekać na brak ekskluzywnych tytułów do ogrania. Obecnie deweloperzy należący do Sony lub blisko z nim związani pracują nad 25 produkcjami z myślą o PS5, ale przyjdzie nam na nie jeszcze długo poczekać. A przynajmniej na większość z nich (prawdopodobnie z listy tej można usunąć jedną pozycję - Ratchet & Clank: Rift Apart).

Dlaczego to wszystko tak długo trwa? Poniekąd wyjaśnił to Jim Ryan, szef Sony Interactive Entertainment. "Wolimy poczekać i otrzymać świetną grę niż przyspieszyć i stworzyć taką, która będzie zaledwie w porządku lub całkiem dobra" - oznajmił w wywiadzie dla serwisu TMTPost. Jak stwierdził, gracze pamiętają tylko najlepsze tytuły.

Reklama

Ryan wyjaśnił, że Sony wywiera wpływ oraz presję na deweloperów, ale nie do tego stopnia, by ryzykować, że ostatecznie do sklepów trafi zaledwie przeciętna gra. Celem tej strategii jest nie tylko sprzedaż jednego, konkretnego tytułu, ale zbudowanie wokół niego na tyle dużego zainteresowania, by móc w przyszłości myśleć o sequelu.

Wspomniana powyżej presja nie oznacza jednak, że Sony zabiera deweloperom możliwość tworzenia gier według własnej wizji. Ryan zapewnił, że producenci mogą swobodnie wyrażać swoją kreatywność, co zresztą przekłada się później na wysoką jakość gier. Szef Sony Interactive Entertainment wyraził zdanie, że najlepsze gry to te, które nie tylko wciągają na wiele godzin, ale także wywołują całą paletę emocji.

Posiadacze konsol PlayStation być może mają podstawy, by narzekać na czas oczekiwania bądź na liczebność exclusive'ów, ale na pewno nie mogą mieć do Sony pretensji o jakość wydawanych gier. Gdyby nie japoński koncern, nie zagralibyśmy w ostatnich latach w takie przeboje, jak The Last of Us, God of War czy Uncharted.

Co ciekawe, blisko połowa tytułów, nad którymi pracują aktualnie deweloperzy dla Sony, to zupełnie nowe marki, o których jeszcze nic nie wiadomo. W część z tych gier zagramy też na pewno na pecetach. Japończycy zapowiedzieli, że chcą, by więcej gier z PS4 i PS5 trafiało - podobnie jak Horizon: Zero Dawn czy Days Gone - także na komputery osobiste.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje