Reklama

Skala przejęć Microsoftu na jednym obrazku

​Opublikowane na Twitterze dwa obrazki pokazują, jak wielkich przejęć dokonał Microsoft i jak wiele studiów trafiło pod skrzydła Xbox Games Studios na przestrzeni kilku lat.

Jeszcze do niedawna największym zarzutem wobec konsoli Xbox było to, że nie oferuje ona wystarczająco dużo ekskluzywnych tytułów. Co zrobił więc obecny szef Xboxa Phil Spencer? Wybrał się na zakupy i przejął całkiem sporą ilość liczących producentów gier. Wystarczyło 5 lat, by przejść z pozycji "Xbox nie ma gier" do "Xbox ma monopol". Na przestrzeni kolejnych kilku lat przekonamy się, co to tak naprawdę znaczy dla branży i - przede wszystkim - dla graczy.

To nieprawdopodobne zjawisko zostało świetnie zaprezentowane przez Klobrille. Właściciel lub właściciele tego konta na Twitterze skupiają się głównie na dokonaniach Xbox Game Studios. Jeden z ostatnich tweetów zawiera dwa obrazy. Pierwszy pokazuje, ile studiów było pod parasolem Xbox w 2017 roku, a drugi, ile studiów kontroluje teraz.

Reklama

Wszystkie studia Xbox Games Studios na jednym obrazku

Od 2017 roku Xbox przejął Double Fine, Obsidian Entertainment, Ninja Theory, The Initiative, InXile, Undead Labs, Compulsion Games I Playground Games. Wraz z przejęciem Bethesdy przez Microsoft, firma nabyła Bethesda Game Studios, id Software, Tango Gameworks, MachineGames, Arkane, ZeniMax Online, Alpha Dog i Roundhouse Studios. Przejęcie Activision Blizzard przez Microsoft nie zostało jeszcze zatwierdzone i prawdopodobnie nastąpi to dopiero w połowie 2023 roku. Kiedy to się stanie faktem, Xbox wzbogaci się o kolejnych deweloperów: Infinity Ward, Raven Software, Sledgehammer Games i Treyarch.

Przejęcie wszystkich tych studiów nie tylko zapewnia Xboxowi mnóstwo utalentowanych twórców, ale także daje mu kontrolę nad niektórymi najważniejszymi markami w branży. Xbox jest teraz właścicielem wszystkiego, od Crash Bandicoota, przez Diablo i Call of Duty, po Fallouta. W tym momencie nie czuć jeszcze skutków tak dużych przejęć, ale kolejne lata pokażą, czy Microsoft całkiem zdominuje rynek gier komputerowych i jak wpłynie to na rozwój branży. Trudno też uwierzyć, że Microsoft się zatrzyma i nie wybierze się na kolejne zakupy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy