Reklama

Siódmy sezon Fortnite startuje 6 grudnia

​Po licznych wskazówkach, latających sześcianach i innych dziwach, Epic Games potwierdziło w końcu, że siódmy sezon zmagań w mega-popularnej strzelance Fortnite zadebiutuje jeszcze w tym tygodniu. Oficjalna data startu to najbliższy czwartek, 6 grudnia. Zostało więc bardzo mało czasu.

Pomimo tego nadal nie wiemy niemal nic na temat tego, co zobaczymy w siódmym sezonie. Już od dawna twórcy wydawali się sugerować, że mapa do zmagań zostanie gruntowanie przeprojektowana i zamieni się w zimowy krajobraz. To wydaje się być teraz niemal potwierdzone, za pośrednictwem wpisu na Twitterze.

Całość przypomina dość jednoznacznie o wybitnie zimowym dodatku Wrath of the Lich King do World of Warcraft, a opis "rozprzestrzenia się przenikliwy lód" wydaje się zostawiać bardzo mało miejsca na niedomówienia. Wszystko wskazuje więc na to, że jeszcze w tym tygodniu zagramy w zimowym krajobrazie.

Reklama

Gracze odkryli niedawno, że tajemnicza chmura na horyzoncie mapy skrywa w rzeczywistości zbliżający się lodowiec. Co więcej, na samym jego szczycie znajduje się imponujące, pełne lodu zamczysko, które wydaje się idealnie pasować do postaci z wpisu na Twitterze.

Uwadze czujnych gracze nie uciekł także fakt, że na ramieniu postaci z powyższego tweetu znajduje się także sylwetka małego surfera. Nie jest obecnie jasne, co może to oznaczać. Czyżby deweloperzy wśród nowych atrakcji szykowali między innymi surfowanie? Czas pokaże.

Co interesujące, Geoff Keighley, organizator zaplanowanej na ten weekend imprezy The Game Awards, poinformował na Twitterze, że podczas gali wręczenia nagród możemy spodziewać się także zapowiedzi nowych treści związanych właśnie z Fortnite.

Ponownie, nie wiadomo o czym mowa. Epic Games potwierdziło niemal natychmiast, że Keighley nie mówi o siódmym sezonie, ale faktem jest, że możemy spodziewać się ujawnienia jakiejś nowości powiązanej z najpopularniejszą strzelanką na świecie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama