Reklama

S.T.A.L.K.E.R. 2 wraca do świadomości graczy

​Zapowiedziany w maju ubiegłego roku Stalker 2 (stanowiący na dobrą sprawę czwartą odsłonę serii) powrócił do świadomości graczy za sprawą tajemniczej wiadomości opublikowanej na Twitterze. Czyżby gracze mieli powrócić do Czarnobyla w 2021 roku? Przekaz nie jest zbyt jasny.

"Co kryje się w 2.0.2.1.? Znamy pierwszą część kodu, to 35. Może to pomoże wam w przyszłości" - napisano w komunikacie. Gracze spekulują, że 2021 to właśnie planowana data premiery. W tym roku będziemy obchodzili 35 rocznicę katastrofy w Czarnobylu, co może być drugą częścią wpisu.

To jednak mało odkrywczy komunikat, ponieważ o dacie premiery ustalonej na 2021 informowano już podczas zapowiedzi w maju ubiegłego roku. Nie znamy obecnie platform docelowych, choć można założyć, że strzelanka pojawi się przynajmniej na PC, a być może też na konsolach.

Reklama

Sprawa nie jest jednak tak prosta, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. W rzeczywistości tytuł zapowiedziano drugi raz - po raz pierwszy produkcję ujawniono w 2010 roku. W wyniku trudności prace nad projektem zawieszono dwa lata później, a GSC Game World zamknięto.

W grudniu 2014 roku studio ponownie otworzono. Zespół wrócił do aktywnego tworzenia gier - we wrześniu 2016 roku światło dzienne ujrzało Kozacy 3, a więc kolejna odsłona strategii czasu rzeczywistego.

Trudno więc przewidzieć, jak potoczą się losy Stalkera 2. Na razie wiadomo, że w powstawanie projektu zaangażowany jest Sergiy Griygorovych, który był głównym producentem pierwszej części serii. Z kolei z nieoficjalnych informacji wynika, że produkcja bazuje na silniku Unreal Engine 4.

Cykl doczekał się jednej gry oraz dwóch samodzielnych dodatków. Akcję osadzono na skażonym terenie wokół nieczynnej elektrowni w Czarnobylu. Gracze wcielają się w tytułowego stalkera, zajmującego się przeczesywaniem radioaktywnego obszaru w poszukiwaniu cennych przedmiotów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje