Reklama

Remake Mortal Kombat Trilogy – petycja ma już ponad 17000 podpisów

​Internetowa petycja z prośbą o remake Mortal Kombat Trilogy ma już 17000 podpisów. Wszystko dzięki świetnie wyglądającej zajawce.

Oto jak marzenia zderzają się ze światem finansjery. Deweloper Eyeballistic Games miało marzenie. Stworzyć Mortal Kombat Trilogy na miarę naszych czasów. Projekt w 2016 roku otrzymał nawet błogosławieństwo ojca serii - Eda Boona, ale wszystko - jak zwykle - rozbiło się o słupki excela.

Warner Bros, które jest obecnie właścicielem marki, nie wierzy, że udałoby się sprzedać 100 000 kopii gry na całym świecie, co uczyniłoby z projektu dochodową inwestycję. 5 lat to szmat czasu i Eyeballistic nie próżnowali. Nie dość, że ugruntowali swoją pozycję na rynku, to jeszcze udowadniają, że ich marzenie może na siebie zarobić.

Reklama

Eyeballistic mierzy jednak wysoko. Obecnie chcieliby przenieść Mortal Kombat Trilogy na silnik Unreal 5 a na dowód tego, że jest to wykonalne, przygotowali tzw. "proof of concept", czyli krótką zajawkę, prezentującą jak gra mogłaby wyglądać. Jest naprawdę nieźle! Żeby przekonać Warner Bros, deweloper stworzył internetową petycję, która obecnie przekroczyła już 17 000 podpisów. Czy może być lepsza reklama?

Remake Mortal Kombat Trilogy wygląda świetnie

Eyeballistic w petycji bardzo szczegółowo określił swoje intencje: chce sprzedać remake Mortal Kombat Trilogy na Nintendo Switch, PlayStation 5, Xbox Series X i PC za 39,99 USD. Gra ma zawierać opcję rozgrywki online, globalny, a także rozdzielczość 4K i 60 klatek na sekundę (oczywiście tam, gdzie pozwala na to sprzęt). Celem całej akcji jest zebranie przynajmniej 100 000 podpisów, co miałoby być dowodem dla Warner Bros, że pomysł cieszy się dużym zainteresowaniem.

Wspomniany wyżej proof of concept to nic wielkiego, ale wygląda świetnie. Mamy więc statyczną arenę, grafikę 2D i stojących naprzeciwko siebie Scorpiona i Barakę. Udało się nawet odwzorować charakterystyczne ruchy postaci, które pamiętamy sprzed lat. To wystarczyło - fani są podekscytowani. My również. Jeśli marzy wam się powrót do startych Mortali, zachęcamy do złożenia podpisu!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje