Reklama

​Przejście PUBG na model free-to-play strzałem w dziesiątkę

Jak wskazują raporty finansowe opublikowane przez Krafton, przejście popularnej gry - PUBG: Battlegrounds na model free-to-play okazało się dla wydawcy bardzo lukratywnym rozwiązaniem. Wskazują na to przychody i zyski.

Przypomnijmy, że niedawno minęło pięć lat odkąd Playerunknown’s Battlegrounds zwany obecnie jako PUBG: Battlegrounds oficjalnie zadebiutował na rynku. W owym czasie dzieło to należało do ścisłej czołówki najchętniej ogrywanych produkcji z gatunku battle royale. Nikt bowiem jeszcze nie słyszał o Fortnite od Epic Games oraz o Apex Legends od Respawn Entertainment.

Chociaż za PUBG trzeba było zapłacić, by przystąpić do rozgrywki, to tytuł wydany przez Krafton zaskarbił sobie wielu zwolenników w świeżym wówczas battle royale’owym świecie. W styczniu 2018 roku gra zanotowała rekordowy wynik 3,2 miliona jednocześnie zalogowanych graczy.

Reklama

Potem za sprawą ogromnej konkurencji PUBG tracił na znaczeniu w zastraszającym tempie aż do takiego stopnia, że deweloperzy, by przywrócić temu tytułowi popularność i chociaż część pierwotnej świetności, zdecydowali się na przejście na model free-to-play w styczniu bieżącego roku.

PUBG: Battlegrounds w modelu free-to-play generuje zyski

Decyzja ta zainicjowała fakt, że gracze ochoczo wrócili na serwery, a to pozwoliło PUBG: Battlegrounds otrzymać drugie życie. Okazuje się również, że znacząco i przedewszystkimi pozytywnie odbiło się to na finansach wydawców z Krafton.

Przedsiębiorstwo w pierwszym półroczu bieżącego roku odnotowało przychody na poziomie blisko 730 mln dolarów i ponad 338 mln dolarów zysku. Szczególnie w tym drugim aspekcie południowokoreański gigant odniósł spory sukces, notując 31% wzrostu względem tego samego okresu w roku poprzednim.

Krafton pochwalił się również, że od przejścia na model f2p do PUBG: Battlegrounds przywędrowuje każdego dnia ponad 80 tys. nowych użytkowników.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy