Reklama

Prezentacja Scorn na Xbox Series X była odpalona na PC z RTX 2080 Ti

​Produkcja Ebb Software to pierwsza prawdziwa zapowiedź możliwości next-genowego Xboxa, tyle że jak się okazuje jej prezentacja była prowadzona za pomocą peceta.

W rozmowie z WccfTech reżyser gry Scorn, Ljubomir Peklarm wyjaśnił, że chociaż zaprezentowany materiał jest wizją tego, jak chcą, by gra wyglądała na nowej generacji Xboxa, to tak naprawdę ostatnia prezentacja była prowadzona za pomocą konsumenckiego PC z procesorem AMD Ryzen oraz kartą graficzną RTX 2080 Ti.

To właśnie ta kombinacja pozwoliła na osiągnięcie 60 klatek na sekundę w rozdzielczości 4K i zdaniem Peklarma to absolutna podstawa dla komputerowych graczy korzystających z myszki i klawiatury, bo “kiedy gra chodzi w 30 fpsach, zaczynasz gubić detale podczas poruszania kamery".

Reklama

W tym przypadku ma to wyjątkowe znaczenie, bo jak można zobaczyć na materiale, gra cechuje się wyjątkowym światem i klimatem, w którym każdy detal jest jak dzieło wirtualnej sztuki.

Co prawda to bardzo specyficzne piękno, które dla niektórych może być zbyt naturalistyczne do udźwignięcia, ale nie da się odmówić mu przywiązania do szczegółów. Pytanie tylko, czy wszystkie faktycznie zobaczymy na Xbox Series X, skoro w środku konsoli znajdziemy inne podzespoły niż te w prezentacji.

Zdaniem reżysera tak, bo RTX 2080 Ti nie jest podobno konieczny do uruchomienia Scorn w takiej rozdzielczości i takiej liczbie klatek na sekundę, ale wymagania i tak są dość duże: "RTX 2070 Super w połączeniu z miksem ustawieniem jest adekwatny do udźwignięcia gry w 4K i 60 fpsach. Tak czy inaczej, oznacza to, że wymagania systemowe widniejące przy grze na jej karcie Steam są mocno przedawnione, bo jako rekomendowane znajdziemy tam karty Nvidia GTX 970 lub AMD Radeon R9 290".

Oczywiście łatwo to zrozumieć, bo Scorn powstaje już od kilku lat, dokładniej od 2014 roku i był nawet bohaterem kilku kampanii kickstarterowych zanim trafił w ręce Microsoftu i został oficjalnie ekskluzywem dla konsoli Xbox Series X.

Nie zmienia to faktu, że należy się go spodziewać również na PC, za sprawą Windows Store, Steam i GOG, ale niestety wciąż nie mamy pojęcia, kiedy to nastąpi, bo data premiery wciąż pozostaje tajemnicą. Czy uda się na premierę Xboxa Series X? Pewnie już niebawem się przekonamy.

Daniel Górecki - ITHardware.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje