Reklama

Premierowa łatka Fallout 76 jest większa niż sama gra

​Sama Bethesda ostrzega nie od dzisiaj, że Fallout 76 będzie produkcją pełną błędów, nawet jeśli firma jednocześnie żąda za nią standardowej kwoty zakupu. Deweloperzy przykładają się jednak do łatania, o czym świadczy już premierowa aktualizacja, która jest większa... niż sama gra.

W dniu premiery, po powrocie do domu i włożeniu płyty do napędu czeka nas instalacja 45 GB danych. To całkiem sporo, lecz nic, co szczególnie odbiegałoby od dzisiejszych standardów w przypadku produkcji klasy "AAA". Kilka - dłuższych - chwil i można wkroczyć do akcji - pomyślicie.

Nic bardziej mylnego! Po instalacji wspomnianych 45 GB jest jeszcze premierowa aktualizacja, obejmująca jakże imponujące... 54 GB. To już olbrzymia paczka danych, szczególnie dla osób dysponujących słabszym łączem internetowym lub limitami danych.

Fallout 76 jest oczywiście produkcją w stu procentach sieciową, więc odłączenie konsoli od internetu i postawienie na zabawę bazującą wyłącznie na danych z płyty nie wchodzi w grę. Co więcej, obie pule plików należy do siebie dodać, więc na dysku twardym należy przygotować aż 96,6 GB wolnego miejsca.

Reklama

Co takiego wprowadza i zmienia tak duża aktualizacja? Bethesda wyjaśniła w serwisie społecznościowym Reddit, że mowa między innymi o wsparciu dla monitorów w formacie 21:9. Zwiększy się także pojemność schowka, a zwolennicy PC mogą spodziewać się jakże przełomowej i nowatorskiej funkcji przesyłania głosu nie przez cały czas, lecz dopiero po wciśnięciu przycisku.

Listę rewolucyjnych pomysłów na komputerach osobistych uzupełnia także suwak FOV do zmieniania kąta widzenia, z którą to funkcjonalnością produkcje Bethesdy mają problemy już od wielu, wielu lat. Wyeliminowano także sporo mniejszych błędów, wyciszono odgłosy wystrzałów i tak dalej. W zestawieniu - jak widać - nie ma jednak nic, co wyjaśniałoby rozmiar łatki.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje