Reklama

Popularne kłamstwa twórców gier wideo

Kłamstwo nr 5: O grze, jakiej jeszcze nie było

Reklama

Gdy zestawię zwroty "kłamczuch" i "gra wideo" obok siebie, od razu w głowie rysuje mi się obraz Petera Molyneux. Można powiedzieć, że z jednej strony to geniusz, bez którego nie powstałyby takie przeboje, jak Populous, Syndicate, Theme Park, Dungeon Keeper, Black & White czy Fable, ale z drugiej - kłamczuszek czystej wody.

Pokazał się od tej strony przede wszystkim przy okazji Project Milo. Zapowiadał grę, która pozwoli na interakcję między graczem a postacią widoczną na ekranie telewizora na niespotykanym nigdy dotąd poziomie.

Ba, pokazywał ją na efektownych prezentacjach. Ostatecznie okazało się, że najprawdopodobniej cały projekt był oszustwem, które miało na celu zbudowanie popularności Kinecta (który ostatecznie - jak wiadomo - okazał się klapą).

Przekaż 1% na pomoc dzieciom - darmowy program TUTAJ

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama