Spółka pracuje obecnie nad dwiema nowymi grami, których budżety mają być wyższe niż nakłady na poprzednie produkcje, więc studio chce pozyskać do 3 milionów złotych w ramach emisji nowych akcji na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, gdzie spółka jest notowana.
Ostateczna decyzja zostanie podjęta jutro - 27 lutego - na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy. Głównym udziałowcem w Draw Distance jest inne polskie studio deweloperskie - Bloober Team - kontrolujące pakiet większościowy w wysokości 50,6 procent. Być może teraz dokupi więcej.
Prezes Michał Mielcarek poinformował, że Draw Distance pracuje obecnie nad dwoma tytułami: pierwszy to "większy projekt" związany z pracami nad systemem narracyjnym, a druga gra to "Far Peak", o pracach nad którą spółka poinformowała po raz pierwszy w styczniu 2018 roku.
Wspomniany system narracyjny to specjalna technologia, która ma przydać się przy produkcji wielu innych gier. Projekt rozwijany jest w ramach dofinansowania z programu funduszy europejskich GameINN. Wspomniane 3 mln złotych miałyby posłużyć m. in. jako wkład własny w tej inicjatywie.
Chcemy robić rzeczy o wysokiej jakości, patrzymy na dokonania 11 bit studios i Bloober Team. Nie jesteśmy zainteresowani tworzeniem symulatorów o niskich budżetach. 11 bit studios wydało ostatnio udany Frostpunk, a Bloober Team idzie jeszcze wyżej, w gatunek "AAA".
Dwie ostatnie produkcje Draw Distance, znanego poprzednio pod nazwą iFull4All, to zręcznościowa strzelanka Ritual: Crown of Horns z widokiem z góry oraz tekstowa przygodówka Vampire: The Masquerade - Coteries of New York na licencji udzielonej przed firmę Paradox Interactive.
Ten drugi tytuł zdążył już się zwrócić. Pierwszy nadal na to czeka, lecz w przyszły piątek gra ukaże się na konsolach PlayStation 4. Na debiuty konsolowe - również na Xbox i Nintendo Switch - nadal czeka także Vampire: The Masquerade. Obecne plany mówią o pierwszym kwartale obecnego roku.









