Reklama

Policja w Japonii prowadzi rekrutację z pomocą Street Fighter

​Policja w Japonii korzysta z serii Street Fighter w poszukiwaniu nowych rekrutów. Postacie z cyklu popularnych bijatyk posłużą za "maskotki". Pomysłodawcą projektu jest jednostka z Osaki, poszukująca obecnie śledczych, którzy mieliby zajmować się przestępstwami internetowymi.

Funkcjonariusze do spraw cyberprzestępstw powinni być dobrze zaznajomieni z komputerami, a więc zapewne także ze światem wirtualnej rozgrywki, który w Japonii jest stałą częścią kultury. Dlatego też postawienie na bohaterki i bohaterów z dobrze znanego tytułu wydaje się być sensowne.

Okazuje się jednak, że odpowiedzialne za cykl studio Capcom współpracuje z policją w Osace oraz z innymi okolicznymi prefekturami już od dłuższego czasu - od 2013 roku. Teraz jednak po raz pierwszy oficerowie poprosili o możliwość wykorzystania postaci ze Street Fighter podczas rekrutacji.

Reklama

W planach jest rozdysponowanie 3 tysięcy ulotek, a w mieście pojawi się tysiąc plakatów: na posterunkach policji, specjalnych policyjnych "boxach" oraz na stacjach kolejowych. Akcja ruszyła 2 lipca, stawiając na wizerunki dwójki z najpopularniejszych wojowników: Ryu oraz Chun-Li.

W ramach ciekawostki można przypomnieć, że Street Fighter 5 widziało już jednego policjanta. Peter Zonta z Brazylii to 59-latek, ojciec trzech synów, którzy także są policjantami. Problem polega na tym, że Peter stanowi najsłabszego przeciwnika w całej kampanii fabularnej i walczy tylko z Cammy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje