Reklama

Polacy też mają "The Crown", na razie w internecie

"The Crown - Korona Rzeczypospolitej" to gra, w której każdy może zostać królem lub królową. Jeśli oczywiście ma dostęp do internetu i zdoła przekonać do tego pomysłu innych graczy.

Jest to gra zespołowa, z rodzaju tych, które opisuje angielski akronim ORPG (online role-playing game). To znaczy, że w tym samym czasie może w niej uczestniczyć wielu graczy. Akcja rozgrywa się w XVII-wiecznej Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Zadaniem uczestników jest przeprowadzenie wolnej elekcji, czyli wyboru króla w sytuacji, gdy tronu nie dziedziczy członek jego rodziny.

Reklama

W Polsce wybór nowego króla Rzeczypospolitej Obojga Narodów dokonywany był przez szlachtę po śmierci ostatniego króla z dynastii Jagiellonów - Zygmunta II Augusta (w 1572 roku). Zwyczaj ten zniosła Konstytucja 3 Maja z 1791 roku.

W grze nie brakuje bitew, w których można się wykazać talentami strategicznymi i negocjacyjnymi. Trzeba zmierzyć się m.in. z najazdami: tureckimi, kozackimi, tatarskimi, czy rosyjskimi. Do tego nie można lekceważyć wydarzeń politycznych na terenie własnego kraju. W opisie gry znajdujemy informację, że "każdy gracz kontroluje swój awatar i może grać sam lub współdziałać z innymi graczami podczas wykonywania zadań.

Zadania wykonuje się, żeby zdobyć cenne przedmioty, doświadczenie potrzebne do rozwoju postaci oraz żeby rozwijać fabułę". W tym celu wcielamy się w postać młodego szlachcica lub szlachcianki. Czyli aspirujemy do roli króla lub... królowej. Królowej nie w sensie żony władcy, a władczyni, czego faktyczna Rzeczypospolita nigdy nie doświadczyła. Według informacji z ostatnich dni: "Imperium osmańskie zalewa kraj... Uchodźcy mówią, że ponoć jeszcze Rzeszów, Łańcut i Jarosław bronią się przed oblężeniem".

Przekaż 1% na pomoc dzieciom - darmowy program TUTAJ


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje