Może to nieco zabawne, żeby skupiać się na takim detalu, ale wobec oprawy graficznej nie sposób przejść obojętnie. Jesteśmy pewni, że ten tytuł na długo zawiesi poprzeczkę i będzie wyglądać co najmniej rewelacyjnie nawet pod koniec generacji.
Zwiastun zdradza nieco z historii (oczywiście tyle, ile potrzebne jest do podkręcenia emocji i - i tak już wyśrubowanych - oczekiwań) i pozwala rzucić okiem na świat, który przyjdzie nam przemierzać.
Najpierw rzut oka na robiącą piorunujące wrażenie panoramę, później szybki abordaż (łódź znów będzie jednym ze sposobów eksplorowania okolicy), a następnie odwiedziny w tętniącej życiem osadzie, w której spotkamy starych sojuszników.
A historia? Co tu się podziało? "Wojna to nie jedyne wyjście" - mówi w jednej ze scen Kratos. W kolejnej Arteus krzyczy: "Przestań zachowywać się jak ojciec! Zacznij myśleć jak dowódca!", a w odpowiedzi słyszy od ojca stanowcze "NIE!". Panowie najwidoczniej zamienili się rolami, a powiedzenie, że na starość się łagodnieje chyba rzeczywiście jest prawdziwe. Wydaje nam się, że Santa Monica szykuje niezły twist w relacjach między ojcem i synem oraz zaserwuje przemianę głównego bohatera. Napięcie rozładowuje nieco scena z uwielbianą przez wszystkich głową Mimira.
Zobacz również:
Na zwiastunie widać też fragment ukrytego zakończenia God of War z 2018 roku, a następnie widzimy krótki urywek walki z Thorem. Zmierzyć nam przyjdzie się także z Freyą. Samych starć ukazanych na zwiastunie jest wiele i każde pokazuje nowe typy przeciwników. Wygląda na to, że nowa część zaserwuje nam dużo bogatszy wachlarz wrogów.
Wracają także kanoniczne Ostrza Chaosu, pojawią się nowe runy i umiejętności. Fani tworzenia buildów i maksowania combosów na pewno nie będą narzekać na nudę.
Wielką niewiadomą jest uwalniany na końcu zwiastuna Tyr. Bóg wojny, prawa i sprawiedliwości. Dwóch bogów wojny podczas jednego Ragnaroku? To nie może się nie udać.










