Reklama

PlayerUnknown's Battlegrounds raczej nie doczeka się kontynuacji

P​layerUnknown's Battlegrounds jest najnowszym fenomenem branży wirtualnej rozrywki. Gra cieszy się ogromną popularnością, bijąc kolejne rekordy sprzedaży, choć nie doczekała się jeszcze premiery pełnej wersji. Twórcy projektu już teraz jednak zaznaczają, że nie mają w planach bezpośredniej kontynuacji.

Producent tytułu - Brendan Greene - w rozmowie z serwisem IGN wyjaśnił, że powstanie drugiej części jest "mało prawdopodobne". Developerzy chcą za to skoncentrować się na dalszym rozwoju obecnej produkcji.

- Tworzymy grę jako usługę. Wciąż mamy też pudełkową wersję, którą można kupić... Chcemy nadal dopracowywać projekt. Zamierzamy dodać więcej map, elementów oraz bezustannie odświeżać i optymalizować rozgrywkę - wyjaśnia developer.

Greene sprecyzował, że mówiąc o wydaniu fizycznym, miał na myśli przygotowywaną edycję dla konsoli Xbox One. Produkcja powinna pojawić się na platformie Microsoftu jeszcze w tym roku, choć na razie daty premiery nie podano.

Reklama

PlayerUnknown’s Battlegrounds stawia na formułę zabawy w stylu battle royale. Setka osób trafia na jedną mapę, a głównym zadaniem jest wyeliminowanie wszystkich rywali. Zwycięzcą starcia jest uczestnik, który jako ostatni pozostanie żywy na polu bitwy.

W walce z oponentami gracze skorzystać mogą ze znajdowanego podczas eksploracji lokacji arsenału, który obejmuje nie tylko broń palną, ale i zróżnicowane pułapki. Dodatkowym utrudnieniem przygotowanym przez twórców jest fakt, że obszar zmagań stopniowo się zmniejsza.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje