Reklama

PES - nowa odsłona będzie darmowa... ale tylko częściowo

Gracze już łudzili się, że zagrają w nowego PES-a - nazwanego teraz eFootball - za darmo. Poniekąd to prawda, ale tylko poniekąd.

Już od kilku tygodni po sieci krążyły plotki mówiące, że Konami planuje przemianować swoją serię PES (Pro Evolution Soccer) na eFootball, a przede wszystkim zmienić jej model biznesowy na free-to-play. Ostatnio doniesienia te znalazły potwierdzenie w oficjalnym komunikacie japońskiego koncernu. Niestety, tylko częściowo.

Konami poinformowało na Twitterze, iż eFootball (czyli dawny PES) już w tym roku będzie dostępny do pobrania za darmo, ale bezpłatnie zagramy jedynie w tryby sieciowe. Za wszystkie dodatkowe formy zabawy offline będzie już trzeba zapłacić, choć na razie nie wiadomo, o jakich kwotach mowa.

Reklama

Jednym z trybów, który pozostanie płatny, będzie Master League, czyli coś na wzór kariery, podczas której obejmujemy własny klub i rozwijamy go, trenując naszych podopiecznych, dokonując transferów i sięgając z czasem po coraz cenniejsze trofea. Od zawsze ta opcja rozgrywki była dostępna za darmo, choć należy pamiętać, że do tej pory żadna odsłona PES-a nie była dostępna w modelu free-to-play.

Co więcej, moduły do zabawy offline zadebiutują dopiero za jakiś czas. Początkowo - czyli zaraz po premierze planowanej na jesień bieżącego roku - w eFootball zagramy tylko lokalnie oraz online z innymi użytkownikami. Co ważne, możliwa będzie zabawa pomiędzy posiadaczami konsol różnej generacji - czyli między PS4 i PS5 oraz między Xbox One a Xbox Series X|S.

W późniejszym terminie, prawdopodobnie jeszcze w tym roku, Konami wprowadzi opcję rozgrywki crossplatformowej oraz opcję zabawy online w stylu dotychczasowego myClub. To odpowiednik znanego z serii FIFA trybu FUT.

Konami obrało więc zupełnie nową strategię w rozwoju swojej piłkarskiej serii. Prawdopodobnie jest to odpowiedź na trwającą od lat dominację cyklu FIFA, której nie udało się Japończykom ani na chwilę przełamać, pomimo wprowadzanych zmian - czy to w rozgrywce, czy w warstwie wizualnej. Czy przejście na model free-to-play okaże się udanym posunięciem? Przekonamy się być może jeszcze w tym roku.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje