Reklama

Netflix zamierza dostarczyć "absolutnie najlepszy" serwis gamingowy

​Najnowszy raport finansowy Netfliksa zawiera ciekawe twierdzenie. Firma chce, aby jego usługa gier był "absolutnie najlepsza w swojej kategorii". No to teraz wystarczy tylko pokonać Game Passa.

A już na pewno jest się na kim wzorować. Ostatnie lata branży rozrywkowej pokazały, że model subskrypcyjny jest bezsprzecznie najlepszym dla wszelkich korporacji. Stałe sumy wpływające na konto, ludzkie przyzwyczajenia i zawodna pamięć (ile razy zdarzyło wam się nie odpiąć karty na czas?) sprawiają, że kontach wydawców pojawiają się coraz większe sumy. Netflix słynie ze swojej filmowo-serialowej biblioteki, dlatego ogłoszenie o wejściu w świat gamingu było dość zaskakujące. To był jednak dopiero początek. Wygląda na to, że Netflix poważnie podchodzi do tematu i chce być liderem branży.

Reklama

Taka deklaracja nadeszła od dyrektora generalnego Netflix, Reeda Hastingsa, który został zapytany o to, jak Netflix planuje podejść do swoich treści związanych z grami w dłuższej perspektywie. Hastings ma ciekawą odpowiedź, choć krótką i pozbawioną szczegółów. Według niego Netflix nie może być jednym z wielu. Musi być najlepszy, a swoimi usługami i ofertą wyróżniać się na tle konkurencji.

Hastings jednak wyznaje metodę małych kroków. Netlflix jest na początku swojej drogi - trochę jak niemowlę, uczy się chodzić. Władze korporacji są jednak pewne tego, że pewnego dnia pobiegną i przegonią wszystkich.

Netflix liderem branży gamingowej?

Biorąc pod uwagę, że jest to raport o zarobkach Netflix, zrozumiałe jest, że Hastings snuje wielkie plany firmy w zakresie gier. Jak jest faktycznie? Obecnie istniejąca usługa gier na Netflix nie jest ani okazała, ani wyjątkowa. Na razie to dostęp do 12 gier mobilnych, bez mikrotransakcji i zakupów w aplikacji (a to już plus).

Czy za wielkimi słowami będzie kryło się coś jeszcze? Jeśli Netflix naprawdę chciałby zrobić coś dużego, musiałby sam zacząć produkować wyjątkowe gry. Na polu seriali się udało, ale jednak stworzenie angażującej rozgrywki jest dużo trudniejsze, niż napisanie fabuły.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy