Reklama

Nemesis: Distress, czyli sieciowy horror FPP w klimacie Obcego zapowiedziany

​Jeśli lubicie dreszczyk emocji towarzyszący każdej rozgrywce w dobry horror, to powinniście lepiej przyjrzeć się Nemesis: Distres.

Fanom gier planszowych marki Awaken Realms nie trzeba przedstawiać, bo mowa o ekipie odnoszącej ogromne sukcesy w finansowaniu społecznościowym, która ma na swoim koncie choćby hitową produkcję Nemesis.

Ta zebrała na Kickstarterze prawie 4 mln dolarów, a zespół postanowił pójść za ciosem i obecnie w tym samym serwisie możemy wesprzeć dedykowany jej samodzielny dodatek, który radzi sobie jeszcze lepiej - obecnie ma już na koncie blisko 5 mln dolarów, a do końca kampanii jeszcze 7 dni.

Ale żeby było jeszcze ciekawiej, Awaken Realms uznało, że fajnie byłoby rozszerzyć swoją ofertę również o grę wideo, dlatego też dziś doczekaliśmy się zapowiedzi Nemesis: Distress.

Reklama

Podobnie jak gra planszowa, będzie on oczywiście utrzymany w klimacie Obcego, który wylewa się z tej marki każdym otworem - część osób do dziś uważa, że to bardzo dziwne, że nikt nie upomniał się tu o prawa autorskie.

Nie nam jednak to oceniać, szczególnie że gra planszowa jest naprawdę miodna i jeśli uda się dobrze przenieść jej klimat na wirtualną zabawę, to czeka nas kawał świetnej zabawy.

A co możemy powiedzieć o Nemesis: Distress na ten moment? Za stworzenie gry odpowiadają cyfrowy oddział Awaken Realms, czyli Awaken Realms Digital oraz studio Ovid Works, specjalizujące się dotąd w indykach.

Z jednej strony może nie wróży to najlepiej, ale z drugiej nie wydaje się, by Polacy celowali w produkcję AAA, bo ta wymagałaby ogromnego budżetu, więc może faktycznie mamy odpowiednich ludzi na odpowiednim miejscu.

Jeśli chodzi o klimat, to jak wspomnieliśmy z pewnością mamy do czynienia z tytułem dla fanów kultowego Obcego i ksenomorfów, więc trzeba mieć naprawdę silne nerwy.

Poza tym, będzie to pierwszoosobowy horror, który stawia na 40-minutowe scenariusze rozgrywane w formacie multiplayer, gdzie każdy z graczy ma do wypełnienia swój własny ukryty cel (zniszczenie gniazda Intruzów, dotarcie na Marsa czy pokonanie konkretnego gracza).

To zupełnie jak w grze planszowej, z której zaczerpnięto również asymetryczność postaci, które dysponują unikatowymi zdolnościami pomagającymi w przetrwaniu. Niestety nie wiemy, kiedy mamy spodziewać się debiutu, ale mamy nadzieję, że niedługo, bo gra zapowiada się naprawdę ciekawie.

Daniel Górecki - ITHardware.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy