Reklama

Najpiękniejsze historie miłosne z gier wideo

​W grach nie tylko biegamy, skaczemy i strzelamy. Czasem bywamy świadkami naprawdę gorących, intymnych relacji.

Gry wideo o wiele częściej epatują przemocą niż seksem. Twórcy nie mają żadnego problemu z pokazywaniem odciętych głów (do dziś mam przed oczami pewną scenę z Wolfensteina) czy wyrywanych serc (tak, Mortal Kombat, o tobie mowa), za to jakby wstydzili się wszystkiego, co dotyczy tajemnic alkowy.

A pokazanie genitaliów - czy chociaż damskiego biustu - to już całkowita egzotyka. Jednak nie trzeba być tak bezpośrednim, by pokazać namiętne uczucie. Autorom niektórych gier sztuka ta udała się w stu procentach. Które growe romanse wspominamy najmilej?

Reklama

Geralt i Yennefer (Wiedźmin 3)

CD Projekt RED potrafi tworzyć relacje między bohaterami jak mało kto. Ta pomiędzy Geraltem i Yennefer była jedną z najdłuższych, ale zarazem najbardziej autentycznych i przekonujących, z jakimi zetknęliśmy się w grach wideo. Pięknie poprowadzona, pięknie zakończona...

V i Panam Palmer (Cyberpunk 2077)

W Cyberpunku "Redzi" potwierdzili, że są mistrzami nie tylko w pisaniu questów i tworzeniu światów, ale także w kreowaniu stosunków między postaciami. Romans V z Panam Palmer był wyjątkowo osobisty i prawdziwy. Żałujemy tylko, że urwał się jakoś tak szybko. Jakby twórcom zabrakło na niego czasu.

Squall i Rinoa (Final Fantasy VIII)

Gra, która wzruszyła nas do głębi. Między innymi ze względu na fantastyczny romans pomiędzy Squallem i Rinoą. To przykład, jak wyrafinowaną relację można stworzyć między dwiema osobami, pomiędzy którymi coś iskrzy. A to, jak twórcy zakończyli ten wątek... ah, coś pięknego. Czekamy na remake, żeby sobie to wszystko przypomnieć.

Yuna i Tidus (Final Fantasy X)

Final Fantasy częściej zachwycał nas świetnie napisanymi i zrealizowanymi romansami. Yuna i Tidus - czyli nieśmiała kapłanka i prostolinijny chłopak - to para kochanków, która często bywa wskazywana jako najlepsza w całej serii. A moment, w którym dochodzi do ich pierwszego pocałunku, jako najbardziej magiczna ze scen.

John Marston i Abigail Marston (Red Dead Redemption)

Love story o tyle nietypowe, że Abigail przez większość gry nie pojawia się nawet na ekranie. Jednak sposób, w jaki John o niej mówi, pozwala nam sobie wyobrazić, jak gorące i trwałe uczucie ich łączy. Główny bohater gry to szorstki twardziel, ale oddany swojej kobiecie do reszty.

Max Payne i Mona Sax (Max Payne 2)

Coś dla miłośników love stories w ponurych barwach i skazanych na smutny finał. Pomiędzy Moną i Maksem jest tyleż samo uczuć i namiętności, co śmierci i przemocy. A w tle mamy zaśnieżony Nowy Jork, który czyni relację pomiędzy dwójką bohaterów jeszcze bardziej nastrojową.

Nathan Drake i Elena (Uncharted)

Relacja rozwijana przez całą serię. Z pewnością jedna z najbardziej realistycznych, jakie pojawiły się w grach wideo. Nathan i Elena nieraz rozstają się, ale uczucie, które ich łączy, jest tak silne, że ostatecznie zawsze rzuca ich sobie nawzajem w ramiona. Rzuca też wielokrotnie Elenę na pomoc Nathanowi. Oj, gdyby nie ona...

Komandor Shepard i Tali'Zorah (Mass Effect 2 i 3)

Seria Mass Effect zasłynęła licznymi opcjami romansowania. Jedną z najczęściej wybieranych przez graczy partnerek była Tali'Zorah - przedstawicielka obcej, tajemniczej rasy, występująca cały czas w masce. Nie da się ukryć, że autorom udało się pobudzić ciekawość i wyobraźnię jak mało komu.

Lavellan and Solas (Dragon Age: Inkwizycja)

Kolejny - po serii Mass Effect - dowód na to, że studio BioWare potrafi pisać świetne romanse. Choć akurat w tym przypadku mówimy o smutnej love story. Jest w niej miejsce na gorące uczucie i uniesienia, ale samo zakończenie do szczęśliwych nie należy...

Guybrush Threepwood i Elaine Marley (seria Monkey Island)

Jedna z najbardziej wciągających i najzabawniejszych przygodówek może się pochwalić także jedną z najlepiej napisanych historii miłosnych w grach wideo. Sympatyczny, acz nieudolny Guybrush o serce Elaine musi konkurować z demonicznym piratem o nazwisku LeChuck. Przeszkód przed nim co nie miara, ale... Dobra, więcej nie powiem!

Jeśli, czytając powyższe zestawienie, przyszła ci do głowy jakaś historia miłosna z gier, którą my pominęliśmy (pewnie przyszła niejedna), koniecznie daj znać w komentarzach!

Przekaż 1% na pomoc dzieciom - darmowy program TUTAJ

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje