Reklama

Multiversus w 3 tygodnie zebrało 10 milionów graczy

Lato miało graczom mijać bardzo spokojnie i bez większych, głośnych premier. Nadrabianie zaległości przerwało wszystkim Multiversus, które szturmem wdarło się na rynek bijatyk.

Smash Bros. zawsze było świetnym i dopracowanym tytułem, perełką w szerokiej bibliotece Nintendo. Grze udało się nawet zbudować bardzo dużą społeczność, rzeszę wiernych fanów, a nawet pielęgnowaną przez zawodników i ekspertów scenę esportową. Ograniczeniem Smasha zawsze było jednak słabe wsparcie ze strony Nintendo oraz platformy, na której debiutowały poszczególne odsłony.

W połowie lipca rozpoczęła się zamknięta beta Multiversus, nowej konkurencji dla Smasha, która zdaje się nie mieć tylu ograniczeń i na razie radzi sobie świetnie. Już wczesna wersja gry zapewniła jej sporo rozgłosu, błyskawicznie rozeszła się na Twitchu, a znane postaci i gameplay przekonały graczy, żeby spróbować swoich sił w nowej bijatyce.

Reklama

Cała ta popularność i dobra oglądalność przejawiają się teraz w liczbach. Według strony tracker.gg gra ma już ponad 10 milionów unikalnych kont. Niektórzy gracze mogą mieć oczywiście dwa założone konta i liczba ta nie przekłada się dosłownie na liczbę użytkowników, ale wciąż jest to bardzo imponujący wynik. Ten kamień milowy udało się przekroczyć w zaledwie trzy tygodnie.

Przyszłość dla Multiversus wygląda jeszcze lepiej. Większość społeczności z wypiekami na twarzy wyczekuje aktualnie premiery pierwszego sezonu. Do gry ma trafić tryb rankingowy, kooperacja oraz Battle Pass składający się z 50 poziomów. Ostatni turniej Multiversus na Evo 2022 pokazał z kolei, że w tym wyjątkowym tytule drzemie również spory potencjał esportowy. Pytanie tylko, czy twórcy zdają sobie z tego sprawę i będą chcieli to wykorzystać.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy