Reklama

Międzynarodowe Stowarzyszenie Deweloperów Gier odniosło się do kwestii nadgodzin w CD Projekt RED

​Czy przełożenie premiery Cyberpunka 2077 przyczyni się do powstania crunchu w CD Projekt RED? Istnieje takie ryzyko natomiast teraz do sprawy odniosła się przedstawicielka Międzynarodowego Stowarzyszenia Deweloperów Gier.

Wiadomość o przełożonej premierze Cyberpunka 2077 na wrzesień bieżącego roku zaskoczyła większość graczy oczekujących polskiej gry. CD Projekt RED jako przyczynę wskazuje chęć możliwie najlepszego dopracowania projektu tak by był on na odpowiednio wysokim poziomie jakościowym. Niestety intensywny czas, jaki w najbliższej przyszłości czeka deweloperów studia, oznacza możliwe wystąpienie problemu crunchu, czyli pracowania nad projektem po wyznaczonych godzinach, co podczas telekonferencji z inwestorami przyznał Adam Kiciński, twierdząc, że nadchodzi dość wymagający moment w życiu ekipy.

Reklama

Do pewnego stopnia praca po godzinach będzie więc konieczna, aczkolwiek Redzi chcą na tyle, ile mogą, ograniczać występowanie crunchu. Co ciekawe, wcześniej przedstawiciele CD Projekt mówili, że dążą do odpowiedniej atmosfery, z kolei nikt nikogo nie zmusza do pozostawania w pracy po godzinach.

Teraz do sytuacji odniosło się Międzynarodowe Stowarzyszenie Deweloperów Gier. Przedstawicielka IGDA, Renee Gittins w rozmowie z GameDaily przyznała, że odpowiedni balans między życiem prywatnym a zawodowym jest kluczowym elementem dla zdrowia psychicznego pracownika, z kolei studia powinny brać pod uwagę dobro zatrudnionych ludzi w momencie ustalania nowego terminu premiery danej produkcji.

Jednocześnie Gittins wyraziła nadzieję, że firma, która osiągnęła tak olbrzymi sukces będzie mogła zredukować ewentualny crunch. Bez wątpienia problem nadmiernych nadgodzin jest obecny w branży gier od dawna, aczkolwiek dopiero w zeszłym roku zrobiło się o nim w mediach dość głośno za sprawą wypowiedzi twórców odpowiedzialnych za Anthema, którzy rzekomo twierdzili, że musieli pracować po godzinach, by dopiąć tytuł co miało również przełożyć się na jego finalną jakość. COGconnected sprawdziło kwestię crunchu w Naughty Dog, czyli studiu odpowiedzialnym m.in. za popularną serię Uncharted.

Artykuł zawiera wypowiedzi kilkunastu byłych oraz obecnych pracowników studia, którzy powiedzieli, że w ciągu 3-6 miesięcy tworzenia produkcji czas pracy wynosił około 60-70 godzin, zależnie od tego, jak pilne było zajęcie". Cóż miejmy nadzieję, iż w przypadku Cyberpunka 2077 czekanie dodatkowych 5 miesięcy na jego premierę będzie w pełni opłacalne i finalnie dostaniemy wysokiej jakości produkt nieodstający poziomem od Wiedźmina 3: Dziki Gon.

Marcin Jeżewski - ITHardware.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje