Prowadzenie samochodu i jednoczesne korzystanie z telefonu komórkowego to jedno z popularnych wykroczeń drogowych na całym świecie. Pewien mężczyzna z Seattle postanowił jednak pobić absolutny rekord: nie tylko kierował autem - jednocześnie "grał" w Pokemon Go na ośmiu telefonach.
O sprawie informuje serwis internetowy dziennika Seattle Times. Sierżant Kyle Smith zauważył delikwenta na poboczu autostrady nieopodal lotniska Seattle-Tacoma. Początkowo pomyślał, że samochód się zepsuł, lecz prawda okazała się całkiem inna - i obfitująca w pokemony.
Imponująca konstrukcja z pianki, służąca do obsłużenia ośmiu uprzędzeń jednocześnie, została uwieczniona na zdjęciu wykonanym przez innego policjanta.
Kierujący nie został złapany na gorącym uczynku podczas prowadzenia pojazdu, ale trudno uwierzyć, by nie korzystał ze wspomnianej kombinacji smartfonów. Aplikacja Pokemon Go, analizując dokładnie położenie użytkownika, informuje go, kiedy tylko zbliży się do punktu, w którym ukryty jest nowy stworek do złapania. (nawet przy ulicach). Z tego powodu wielokrotnie dochodziło do wypadków samochodowych. Według niektórych danych Pokemon Go było przyczyną ok. 150 tys. zdarzeń drogowych na świecie, w których śmierć poniosło łącznie 256 osób.
Zresztą pobocze autostrady służy do zatrzymywania się wyłącznie w przypadku wyższej konieczności, takiej jak właśnie awaria czy udzielania pomocy - na pewno nie chęć łapania wirtualnych stworków.