Reklama

Max: The Curse of Brotherhood - pobaw się magicznym markerem

Max and Magic Marker to wydana w 2010 roku na PC, PS3, Wii, NDS, iOS, Windows Phone 7 oraz Maki platformówka, w której tytułowy Max wyposażony jest w magiczny marker potrafiący wyczarować wirtualne przedmioty.

Wiosną ukaże się zapowiedziana właśnie kontynuacja - Max: The Curse of Brotherhood. Pojawi się jednak... tylko na X360. Dlaczego?

Reklama

Jeśli ktoś ma rodzeństwo, to wie, że czasem jest ono nieznośne - zapewne wielu z was w dzieciństwie marzyło o pozbyciu się swojego młodszego brata lub siostry. Tego samego chciał Max i cel ten zrealizował - korzystając z potęgi magicznego markera rzucił zaklęcie, które miało "wymazać" jego braciszka Feliksa, po czym dzieciak został porwany przez złe siły.

Szybko Max uzmysłowił sobie, że popełnił duży błąd. I dlatego w Max: The Curse of Brotherhood wraz z graczem uda się na ratunek Feliksowi. Podobnie jak w pierwowzorze w czasie swojej przygody skorzysta z magicznego markera, dzięki któremu wpłynie na otoczenie, a to pozwoli mu rozwiązywać różnego rodzaju zagadki. W trakcie podróży zwiedzi m.in. pustynię, bagna, lasy i starożytne świątynie. Developerzy zaznaczają jednak, że mechanizmy stojące za wspomnianym markerem zostały wymyślone na nowo, by w większym stopniu oddać jego magiczny charakter.

Produkcja ukaże się wiosną wyłącznie w usłudze Xbox Live Arcade i kosztować będzie 1200 MSP. Zaraz, exclusive Xboksa 360? Wielu graczy zapewne w tym miejscu zastanawia się, jak to możliwe, skoro "jedynka" została wydana na prawie wszystkie współczesne platformy oprócz właśnie X360. Odpowiedź jest prosta: w czerwcu ubiegłego roku odpowiedzialne za grę studio Press Play zostało przejęte przez Microsoft. Nic więc dziwnego, że tytuł zawita tylko na konsolę giganta z Redmond.

Aha - poniżej znajdziecie trailer gry:

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje