Krzysztof Ibisz o grach wideo i esporcie: "Nie można zabierać dzieciom pasji, bo będą nieszczęśliwe"

​Krzysztof Ibisz to jedna z najbardziej rozpoznawalnych i lubianych postaci telewizyjnych. Jego przygoda z Polsatem trwa już od ponad dwóch dekad. Popularny dziennikarz i prezenter był gościem Radosława Nałęcza i Tadeusza Zielińskiego w programie "Faux Paux". W dłuższej pogawędce, Ibisz opowiedział m.in. o swoich doświadczeniach i przeżyciach związanych z grami wideo i sportem elektronicznym.

"Faux Paux" to autorski program publicystyczny, który w całości poświęcony jest grom wideo. Autorzy skupiają się na omawianiu bieżących, najważniejszych wydarzeń z branży. Zapraszani są ciekawi goście, co jest gwarantem audycji na wysokim poziomie. Nowe odcinki pojawiają się w każdy poniedziałek o godzinie 22:00 na antenie Polsat Games.

"Faux Paux": Bohaterem jednego z ostatnich odcinków był Krzysztof Ibisz

Na samym wstępie, jedna z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskiego show biznesu zapytana została dosyć żartobliwie o to, jak znosi ten fakt, że wygląda młodziej niż wskazuje jego wiek.

Później, prezenter Polsatu zapytany został przez Tadeusza Zielińskiego o to, kiedy w jego życiu na radarze po raz pierwszy pojawiły się gry wideo, które jak powszechnie wiadomo - są prywatną pasją gwiazdy telewizji.

Reklama

Poruszona została również kwestia tego, że gaming coraz silniej przebija się do mainstreamu. Organizowane są liczne turnieje, które gwarantują ogromne pule finansowe dla profesjonalnych zawodników, a takie zawody potrafią przyciągnąć setki tysięcy widzów.

Krzysztof Ibisz postanowił opowiedzieć o swoim doświadczeniu w tej materii:

Prezenter Polsatu opowiedział także, że tamtejszą atmosferę z mistrzostw można porównać do tego, co dzieje się w Polsce podczas dużych wydarzeń sportowych. Nie bez powodu padło tutaj porównanie do rodzimych kibiców, którzy żywiołowo dopingują polskich siatkarzy niemal na każdych rozgrywkach, w których ci biorą udział.

Prowadzący Radosław Nałęcz zapytał Krzysztofa Ibisza co poczuł w momencie, gdy zadzwonił do niego telefon z zaproszeniem od Polsat Games z propozycją poprowadzenia rozgrywek z serii Ultraliga na antenach telewizyjnych.

Prowadzący powrócił do tematu roli rodzica w odniesieniu do gier wideo. Wiadomo, że to głośny i nośny temat. Opiekunowie nie zawsze przychylnie patrzą na świat gier, twierdząc, że to rozrywka, która nie niesie ze sobą żadnych pozytywnych dla dziecka wartości.

Na pytanie: "Jeśli widzisz, że chłopaki zaczynają grać i interesują się tym, nie miałeś przez moment takiej myśli, że marnują czas?", Ibisz odpowiedział:

Co zrobiłby Krzysztof Ibisz, gdyby jego syn powiedział mu, że chce zostać esportowcem?

Pod sam koniec odcinka programu "Faux Paux", prowadzący zagaili o ciężar sławy i ciężar bycia rozpoznawalną, wszędzie kojarzoną w Polsce osobą. Krzysztof Ibisz podkreślał, że w swojej karierze miał same miłe chwile i pozytywne spotkania, nie doświadczył przy tym niczego negatywnego.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Krzysztof Ibisz
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama