Reklama

Quizeirro Sprawdź swoją wiedzę i zmierz się z innymi. Google Play

Kosmici rujnują handel w EVE Online

​W sieciowej produkcji EVE Online trwa obecnie inwazja kosmitów ze swojsko brzmiącej frakcji Triglavian. W ostatnich dniach sytuacja skomplikowała się jeszcze bardziej, ponieważ część graczy zdecydowała się zacząć wspierać najeźdźców, widząc w tym najwyraźniej perspektywę zysków.

Brzmi bardzo ludzko. Sami kosmici sterowani są przez sztuczną inteligencję, a twórcy tak zaplanowali ich ścieżkę, by przeciąć dostępną galaktykę na pół, rujnując przy tym większość popularnych - i dobrze chronionych - szlaków handlowych, po których przemieszczają się w grze dobra i gracze.

Reklama

W innych grach MMORPG takich problemów nie ma, ale w EVE Online ekonomia bazuje na użytkownikach, a więc towary muszą być faktycznie wyprodukowane, a następnie przetransportowane z miejsce na miejsce. Najczęściej za pomocą słabo opancerzonych fregat.

Takie fregaty pełne cennych dóbr zazwyczaj omijają bardziej niebezpieczne sektory, stawiając na te określane mianem "High Security". Tutaj porządku pilnują statki frakcji CONCORD, także sterowane przez sztuczną inteligencję. Policja bezlitośnie atakuje wszystkich potencjalnych piratów-graczy.

Dwa największe centra handlu w grze - Jita oraz Amarr - znajdują się właśnie w takich chronionych sektorach. Bezpieczna ścieżka między nimi to najpopularniejszy trakt handlowy, który nawet w wolnych fregatach transportowych przebyć można w niecałą godzinę, pokonując dziewięć sektorów.

Tutaj zaczyna się problem. W poniedziałek kosmici z Triglavian zaatakowali sektor Niarja, znajdujący się w samym środku drogi. Gracze-kolaboranci - określający się jako Kybernauci - zaczęli rekrutować pomoc do walki, więc takim samym ruchem odpowiedzieli obrońcy - frakcja EDENCOM.

Jeśli Niarja upadnie, zaczną się kłopoty. Jeśli ten sektor przestanie być chroniony przez CONCORD, w całości bezpieczna droga z Jita do Amarr wydłuży się z dziewięciu aż do 36 sektorów, a czas przebycia trasy wzrośnie czterokrotnie. Stawka jest więc bardzo duża - zabezpieczenie handlu w galaktyce.

Bitwa o Niarja trwa więc w najlepsze. Największe korporacje graczy zaczęły powoli zdawać sobie sprawę z efektów, jakie miałaby porażka, więc na miejsce zaczęły przybywać ogromne floty, co przechyliło szalę na stronę EDENCOM, ale to był tylko początek działań zbrojnych w kosmosie.

W czasie 17 godzin na miejscu akcji pojawiły się tysiące graczy oraz ponad 30 tysięcy statków sterowanych przez sztuczną inteligencję, reprezentujące przeróżne frakcje i ugrupowania. Niestety - lub na szczęście - zwycięzcami okazały się siły kosmitów i kolaborantów. Niarja upadła. Na jak długo?

Dowiedz się więcej na temat: Eve Online

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje