Reklama

Kolejny weekend i kolejny rekord liczby użytkowników na Steam

​Jeśli wciąż macie wątpliwości, czy operatorzy sieci słusznie martwią się o stabilność działania internetu w krajach dotkniętych pandemią koronawirusa, to zaraz przestaniecie je mieć.

Wygląda na to, że większość osób w krajach dotkniętych pandemią koronawirusa postanowiła zostać w domach, żeby ograniczyć rozprzestrzenianie się choroby i w tym czasie znaleźć sobie inne zajęcia. I choć pogoda nie sprzyja siedzeniu w domu przed komputerem, to jak widać na graczy nie ma mocnych - wystarczy spojrzeć na najnowsze dane dotyczące Steama, który jednoznacznie wskazują na czwarty z rzędu rekordowy weekend.

Wszystko zaczęło się w marcu, bo rekord jednoczesnych użytkowników na Steam 2 lutego tego roku wynosił jeszcze “zaledwie" 18,8 mln. Szybko uległo to jednak zmianie i trzy tygodnie temu było to dokładnie 20 313 476 użytkowników, tydzień później odnotowaliśmy kolejny wzrost do 22 mln, a później następny do 23 392 298 użytkowników. Dziś okazuje się, że i ten jest już nieaktualny, bo w ubiegły weekend na Steam zameldowało się jednocześnie ponad 24,5 mln graczy (dokładnie 24 535 923), a liczba jednocześnie grających wyniosła 8 171 592, czyli również była rekordowa!

Reklama

Czy Counter-Strike: Global Offensive utrzymało pozycję lidera? Tak, z wynikiem 1,2 mln graczy, a co więcej nie było żadnych zmian w całej pierwszej trójce, więc na drugim miejscu ponownie jest Dota 2, ale tym razem z nieco mniejszą liczbą graczy niż ostatnio, tj. 729 223 graczy (poprzednio 750 tysięcy), a na trzecim Playerunknown's Battlegrounds i jego 560 tysięcy graczy. Zmiany możemy zobaczyć za to w pierwszej piątce, do której szturmem wdarło się Mount & Blade II: Bannerlord, notujące ogromny wzrost liczby graczy - maksymalnie w weekend grało w ten tytuł 250 tysięcy graczy jednocześnie.

Warto przy okazji zaznaczyć, że Valve zachowuje się w tej sytuacji bardzo odpowiedzialnie, bo na wzmożoną liczbę graczy odpowiada rozwiązaniami pozwalającymi zachować stabilność działania usługi i sieci internetowych w konkretnych krajach. Ograniczył na przykład aktualizacje gier w bibliotekach graczy - teraz odbywają się automatycznie jedynie dla gier, w które graliśmy w ostatnich 3 dniach, a pozostałe zostają rozłożone w czasie. Co więcej, wszystkie aktualizacje na Steam zostały zaplanowane w taki sposób, żeby odbywały się poza godzinami szczytowej aktywności użytkowników w danych regionach.

Daniel Górecki - ITHardware.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy