Reklama

Horizon Forbidden West - fragment gameplayu ujawnia nowe umiejętności Alloy

​PlayStation i Guerrilla Games publikują kolejne materiały z Horizon Forbidden West. Tym razem możemy zobaczyć w akcji nowe umiejętności i sprzęt Aloy.

PlayStation 5 ma w zanadrzu całą paletę tytułów ekskluzywnych, które tylko czekają na swoje kontynuacje na konsolach nowej generacji. Fani jednego z najbardziej oczekiwanego - Horizon Forbidden West - otrzymali właśnie nowy klip, rzucający nieco światła na nowości, które pojawią się w grze. Na Twitterze Guerrilla Games pojawił się nowy materiał z Horizon Forbidden West, a na oficjalnym blogu PlayStation możemy przeczytać o kluczowych elementach i mechanikach, które pojawią się w nowej grze.

Open World ma dawać jeszcze więcej wolności i swobody, a nowe umiejętności i bronie pozwolą z nich korzystać na najbardziej kreatywne sposoby. Główną metodą walki Aloy w Horizon Zero Dawn było używanie broni dystansowej, najczęściej łuków. To oczywiście wróci w Horizon Forbidden West, ale podobno będzie większa liczba opcji wyposażenia, w tym nowa broń i zbroja, a także możliwości ich ulepszania.

Reklama

Oprócz wspomnianych nowości otrzymamy także nowe drzewko umiejętności. Wiele z nich będzie pochodziło z poprzedniej części, ale nowe położą większy nacisk na walkę w zwarciu. Z tą Guerrilla Games wiąże spore nadzieje. Aloy będzie musiała walczyć zarówno z robotami, jak i z ludźmi i tym razem ma to być dużo bardziej widowiskowe niż w poprzedniej odsłonie.

Wrócić mają także doskonale znane pułapki. Potwierdza to najnowszy wpis na blogu. Bronie mają - obok tych znanych - otrzymać dodatkowe ulepszenia oraz nowe rodzaje amunicji. Aloy otrzyma także broń miotną. Wybuchowe oszczepy zaprojektowane przez plemię Oseram mają siać spustoszenie na polu walki.

Wróci także crafting, dzięki któremu będziemy mogli tworzyć rzeczy przydatne podczas starć. Jedna z nowych umiejętności ma pozwalać na detonowanie na przeciwniku zgromadzonej - ciosami - energii. Poruszanie po mapie ułatwi hak z linką i lotnia przypominająca tę znaną z Breath of the Wild. Oby było warto czekać!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL