Reklama

Grand Theft Auto V - sprzedano już 150 mln egzemplarzy

​Choć od premiery piątej odsłony Grand Theft Auto minęło blisko osiem lat, twórcy i wydawca wciąż mogą liczyć pieniądze ze sprzedaży gry. I to duże pieniądze.

Take-Two - wydawca serii Grand Theft Auto oraz Red Dead Redemption - pochwalił się wynikami sprzedażowymi swoich gier. Wiemy, że ostatnia, piąta odsłona GTA rozeszła się już w nakładzie 150 mln egzemplarzy (z czego 10 mln podczas ostatniego półrocza).

To liczba, która może przyprawić o zawrót głowy. Dla porównania taki Wiedźmin 3: Dziki Gon - uznawany za jeden z największych przebojów ostatnich lat - sprzedał się dotychczas w 30 mln kopii. I jest to bez wątpienia ogromny sukces.

Jakich więc słów używać do opisania wyników osiąganych przez Grand Theft Auto V? A przecież nie tylko "piątka" sprzedała się (i nadal sprzedaje) tak dobrze. Take-Two poinformowało, że cała seria Grand Theft Auto przekroczyła już granicę 350 mln egzemplarzy. Jednak to właśnie "piątka" osiągnęła najbardziej spektakularny sukces.

Reklama

Jak czytamy w opublikowanej prezentacji, GTA V osiągnęło miliard dolarów przychodu ze sprzedaży detalicznej szybciej niż jakakolwiek inna produkcja rozrywkowa. To druga najpopularniejsza gra wideo na świecie.

Na szczycie listy znajduje się Minecraft, a na trzeciej lokacje - Tetris. Take-Two podało też dane dotyczące sprzedaży gier z serii Red Dead Redemption. Jej pierwsza część rozeszła się w około 22 mln egzemplarzy, a druga - przeszło 38 mln.

Grand Theft Auto oraz Red Dead Redemption posiadają także moduły sieciowe, które stanowią dodatkowe, ogromne źródło dochodu dla Take-Two i Rockstara (szczególnie GTA Online). Rockstar pracuje obecnie także nad szóstą osłoną serii. Ta jednak nie powinna trafić do sklepów wcześniej niż w 2024 roku.

Branżowi insiderzy - m.in. Tom Henderson - przewidują też, że w przyszłości deweloper, zamiast na produkcji kolejnych części cyklu, skupi się na opracowywaniu dodatków, wprowadzających do gry nowe lokacje, misje fabularne czy pojazdy. Grand Theft Auto może się stać czymś w rodzaju gry-usługi.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje