Reklama

Grand Theft Auto 6 może być mniejsze niż GTA 5

​Fatalne warunki pracy w studiu Rockstar, szeroko nagłośnione przed premierą Red Dead Redemption 2, skłoniły włodarzy firmy do wprowadzenia szeroko zakrojonych zmian, mających na celu poprawę sytuacji. Może to mieć jednak wpływ na skalę nadchodzących produkcji, w tym Grand Theft Auto 6.

Jak dowiedział się świetnie poinformowany serwis Kotaku, pracownicy pozytywnie odpowiedzieli na zmiany, starające się w głównej mierze wyeliminować długi i bezlitosne nadgodziny, czyli tak zwany crunch. Ze zjawiskiem tym od zarania dziejów zmaga się cała branża wirtualnej rozrywki.

"Faktycznie kultura pracy jest teraz bardziej zdrowa. Zobaczymy za rok czy dwa, czy będę rwał włosy z głowy, ale wydaje się, że idziemy we właściwym kierunku, jak na firmę naszych rozmiarów" - komentuje jeden z anonimowych - i nieco bardziej ostrożnie - nastawionych pracowników Rockstara.

Reklama

Poza nadgodzinami, firmę krytykowano także za zbyt "młodzieżową" kulturę, które nie pasowała wielu zatrudnionym, zwłaszcza kobietom. To także powoli się zmienia, a najgorsi pod tym względem menedżerowie są po podobno zwalniani i zastępowani - ale ten proces musi potrwać dłużej.

Wszystko to przełoży się podobno na rozmiar nadchodzącego GTA 6, które jest podobno na wczesnym etapie produkcji. Anonimowi rozmówcy wyjaśniają, że gra może być na premierę mniejsza w skali niż GTA 5 (co i tak będzie bardzo dużą grą), a następnie rozwijana kolejnymi dodatkami.

W ten sposób uda się wyeliminować nadgodziny, ale także - tego już nikt głośno nie mówił - lepiej zarobić na grze, na sprzedaży kolejnych rozszerzeń. Czas jednak pokaże, czy studio będzie w stanie dalej poprawiać warunki pracy, gdy rozwój Grand Theft Auto 6 nabierze już większego tempa.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje