Reklama

Gracz znalazł zniszczoną i zalaną konsolę Xbox 360 na brzegu morza. Reakcje internautów bezbłędne

​Na plaży można znaleźć naprawdę wiele interesujących rzeczy, ale to na co przypadkiem natrafił jeden z użytkowników serwisu Reddit, może jednocześnie rozbawić, jak i wprawić w całkiem solidną konsternację.

Na wspomnianym portalu pojawił się intrygujący wpis stworzony przez użytkownika działającego tam jako "YawningDog_". Rzeczony wpis w bardzo szybkim tempie zyskał dużą popularność. Nic jednak dziwnego, patrząc na to, że zawierał nietypowy opis z pytaniem oraz... jeszcze bardziej nietuzinkowe zdjęcie.

Obrazek przedstawia starą, przemoczoną i przyrdzewiałą konsolę Xbox 360. W tle zdjęcia zaobserwować możemy piasek. Na pierwszy rzut oka bardzo trudno jest zidentyfikować, czym w ogóle jest to nasiąknięte wodą "pudełko".

Reklama

W związku z tym nasuwa się więc pytanie: jak szczątki takiego urządzenia mogły znaleźć w takim stanie na plaży, będąc najpewniej uprzednio w morzu - i to przez bardzo długi czas.

Autor wpisu i jednocześnie opublikowanego zdjęcia postanowił więc doradzić się społeczność serwisu Reddit: "Co powinienem zrobić z tą wypłukaną konsolą Xbox 360, którą znalazłem na plaży?" - wybrzmiało pytanie. Oczywiście jak można było przepuszczać, odpowiedzi kreatywnych internautów nie zawiodły.

Jeden z nich zasugerował, aby znalazca wyrzucił starą konsolę do morza, tak by żółw, który ją używał, mógł wrócić do grania. W komentarzu pojawiła się jednak odpowiedź, że na pewno stworzenie, które korzystało z konsoli - przesiadło się już na nowocześniejszy sprzęt. Inny użytkownik polecił z kolei, by przedmiot włożyć do ryżu, a wtedy na pewno zacznie działać.

Kto wie, być może już niebawem nad morzem będzie można znaleźć trudno dostępne aktualnie konsole nowej generacji - Xbox Series X/S oraz PlayStation 5?

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy