Reklama

Gas Station Simulator hitem na Steam

​Czy jest coś bardziej romantycznego w amerykańskim kinie, niż samotna stacja benzynowa, gdzieś na rubieżach Kalifornii, pośrodku niczego? Okej, może jest kilka takich obrazów, ale wspomniana stacja jest jedną z bardziej ikonicznych i często wykorzystywanych w Hollywood. Co dziwne, nigdy jeszcze nie przedostała się do świata gier wideo.

Aż do teraz. Za sprawą Drago Entertainment przyjdzie nam pokierować jednym z takich przybytków. I wszystko wskazuje na to, że był to strzał w dziesiątkę i coś, na co tylko czekali gracze z całego świata. Gra ukazała się raptem 15 września, a już ma pokaźną rzeszę fanów i właściwie same bardzo pozytywne opinie. 

Na Steamie dostępne jest demo gry, które ograła jeszcze pokaźniejsza liczba osób. Tam też trafiają się oceny "tylko" pozytywne. Choć w dalszym ciągu przewaga bardzo pozytywnych jest duża. Trzeba wziąć pod uwagę, że gra jest (nie)typowym indykiem, nie poprzedzonym żadną, absolutnie żadną kampanią marketingową. Dobra wieść jednak niesie się szybko!

Reklama

W Gas Station Simulator przyjdzie nam odrestaurować i pokierować rzeczoną stacją benzynową. Waszym pierwszym zadaniem będzie postawić zrujnowany budynek na... cegły, posprzątanie, zreperowanie wszystkiego, co jest zepsute, pomalowanie ścian, wyposażenie pomieszczeń w odpowiednie sprzęty i... sprostanie oczekiwaniom klientów. Przygotujcie się też na zamiatanie podłóg, handel i uzupełnianie zapasów paliwa.

Zanim jednak rzucicie się w wir obowiązków i kupicie pełną wersję - sprawdźcie bezpłatne demo zawierające prolog. Przy okazji, na Steam jest obecnie promocja -10%, jeśli tytuł przypadnie wam do gustu - nie ma się co wahać. Szykuje się dobra zabawa podczas weekendu. Promocja potrwa do 22 września.

Drago Entertainment znane jest z jeszcze jednego symulatora. W 2018 roku wypuścili grę Hunter Simulator, w której poszukiwaliśmy starożytnych skarbów. Według recenzji to świetna gra dla osób, które lubią pospacerować z detektorem metalu, ale nie jest zbyt dobrym symulatorem. Drago chyba znalazło swoją niszę. Niebawem będziemy mogli poprowadzić food trucka i przydrożny bar. Tam to dopiero może być klimat amerykańskiego "końca świata".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje