Reklama

Elden Ring zaprojektowano tak, by gra nie stresowała

​Deweloper Elden Ring twierdzi, że gra została zbudowana tak, aby zapewnić graczom większy komfort i mniej stresu, zachowując przy tym oczekiwany od serii Souls poziom trudności.

Elden Ring jest obecnie jedną z najbardziej wyczekiwanych premier tego roku. FromSoftware słynące z serii Dark Souls, Bloodborne i Demon Souls od lat udowadnia, że potrafi nawet zgraną formułę przedstawić w atrakcyjny i wciąż piekielnie grywalny sposób.  Czy gra spełni pokładane w niej nadzieje, dowiemy się już 25 lutego. Twórcy zapewnili, że nie planują żadnego kolejnego opóźnienia, gra jest już w wersji Master, a programiści pracują nad łatką dnia pierwszego.

W ostatnim przeglądzie Elden Ring na Taipei Game Show Yasuhiro Kitao, producent FromSoftware, wyjaśnił publiczności, że zespół programistów skupił się na tym, aby przeciwnicy w Elden Ring byli mniej wymagający, a tym samym mniej stresujący, z gry nie usunięto jednak wyzwań, z których słynie seria.

Reklama

W całej zmianie nie chodzi o to, by bossowie byli mniej niebezpieczni. Z wywiadu, jakiego udzielił Kitao, można wywnioskować, że nowe podejście zakłada, iż przeciwnicy będą mogli być pokonani na wiele sposobów - nie trzeba odkrywać jednego, złotego środka, który przewidzieli twórcy. Gra ma przede wszystkim stawiać na immersję i eksplorację świata.

Elden Ring będzie łatwiejsze?

Jednym z ułatwień, ale też konieczną mechaniką przy takiej wielkości świata jest możliwość przywoływania wierzchowca i w miarę bezstresowe poruszanie się na nim po krainie. Oprócz tego zmianie uległ system szybkiej podróży, stając się dużo bardziej przystępnym dla zwykłych graczy. Programiści przewidzieli także kilka naprawdę trudnych obszarów z opcjonalnymi, bardzo wymagającymi bossami. Fani umierania będą więc mieli pełne ręce roboty.

Wszystkie zapewnienie ze strony twórców pozwalają sądzić, że tym razem - w odniesieniu do eksploracji - będziemy mieli do czynienia z czymś w rodzaju Skyrima lub Breath of the Wild, a walka i rozmieszczenie wrogów będzie tak zbalansowana, aby przyciągnąć nowych graczy. Coś nam podpowiada, że ten eksperyment nie może się nie udać. Czekamy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy