Reklama

DOOM II: Naukowiec chce streamować grające szczury

​W czasach, gdy Dooma można uruchomić już na niemal dowolnym urządzeniu posiadającym wyświetlacz, przyszedł czas na kolejny krok. Nauczenie szczurów grania w hit sprzed lat.

Dooma raczej nikomu przedstawiać nie trzeba. Gra zrewolucjonizowała gatunek pierwszoosobowych strzelanek i do tej pory widać jej piętno nawet w najnowszych tytułach. W 1994 roku światło dzienne ujrzała kontynuacja - Doom II i nic już nigdy nie było takie samo. Gra do tej pory cieszy się sporą popularnością. Przyciąga nie tylko fanów, ale także naukowców. Ci drudzy chcą wykorzystać tytuł do eksperymentów naukowych. Jeden z neuro inżynierów właśnie uczy szczura grać w grę. Ciekawe, co będzie robił w sylwestra?

Reklama

Streaming tego doświadczenia jest jednym ze sposobów, by przyciągnąć szerszą publikę i zdobyć dodatkowe finansowanie dla projektu. Stoi za nim Victor Tóth. Celem jego badań jest lepsze zrozumienie tego, w jaki sposób mózg wchodzi w interakcję z komputerami.

Kilka miesięcy temu Tóth przesłał na YouTube film, na którym pokazano szczura grającego w Dooma za pomocą zestawu VR. Granie jest może słowem nieco na wyrost. Szczur po prostu w kółko przemierzał korytarz, który kończył się drzwiami i przyciskiem ustawiającym gracza z powrotem na pozycji wyjściowej. Mimo że nie było to nic skomplikowanego, to nadal jest fascynującym sposobem patrzenia na "interfejsy mózgu i komputera". Szczur natrafiał na dodatkową przeszkodę w postaci Impa. Za zabicie przeciwnika dostawał nagrodę.

Naukowiec ma nadzieję, że szersze zainteresowanie eksperymentem może pomóc w sfinansowaniu kolejnej iteracji projektu. Jednym z rzuconych pomysłów jest prawdopodobnie przeprowadzenie podobnych testów przy użyciu trójwymiarowej gry Pac-Man.

Naukowiec uważa, że miałoby to trochę więcej sensu, biorąc pod uwagę, że celem gry jest unikanie niebezpieczeństwa, dodając, że szczury "tak naprawdę nie lubią atakować". Powiedział jednak, że może to być trudne, ponieważ szczury będą musiały zawrócić w labiryncie.

Jeśli zawracanie w labiryncie jest problemem, to do pierwszego zdobycia żółtego klucza minie jeszcze sporo czasu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje