Reklama

Die by the Blade - walka do pierwszego trafienia

​Wygląda na to, że Triple Hill zdobyło nowego wydawcę i przy tej okazji ponownie ogłasza nową/starą grę. Die by the Blade jest duchowym spadkobiercą docenianego Bushido Blade.

Czemu nową/starą? W rzeczywistości deweloperzy Toko Midori i Triple Hill po raz pierwszy zapowiedzieli Die by the Blade już we wrześniu 2019 roku. Według tamtych planów gra miała ukazać się rok później - w 2020 r. Sporo od tego czasu się wydarzyło, czasy się zmieniły, a dwa zespoły deweloperskie nawiązały współpracę z nowym wydawcą. Die by the Blade zostało ponownie ogłoszone i z pewnością zainteresuje osoby, które z jakichś powodów nie wiedziały o powstawaniu gry.

Sama koncepcja może i nie jest oryginalna, ale na pewno będzie bawić i - coś czujemy - odnieść sukces na Twitchu. Założenia gry są proste jak budowa miecza. Dwóch przeciwników, środowisko 3D i jeden cios, by pokonać oponenta. Może i nieskomplikowane, ale za to... zabójczo efektowe. W projektowaniu Die by the Blade pomagać mają inspiracje wspomnianym wyżej Bushido Blade i Way of the Samurai. Nie o sam warunek zwycięstwa tu chodzi, a raczej o planowanie ruchów i kontr, mających złożyć się na idealny "taniec miecza" i zadanie ostatecznego ciosu.

Reklama

Die by the Blade próbuje wpasować się w obecne trendy, dlatego jego stylistyka ma łączyć tradycyjne, samurajskie klimaty z... cyberpunkiem. A jakże! Sami twórcy określają to jako "Samurai Punk". Skoro Geral może być samurajem, to czemu samuraj nie mógłby być punkiem? W świecie gier wszystkie ciosy są dozwolone.

Arena gry jest trójwymiarowa i poruszanie postaciami ma przypominać to, co znamy choćby z serii bijatyk Virtua Fighter, czy Tekken. Z tą jednak różnicą, że w Die by the Blade musimy - oprócz sterowania bohaterem - kontrolować ruchy miecza.

Na start gra ma zaoferować 7 różnych wojowników. Każda z postaci ma mieć swój unikalny styl walki, osobowość i motywacje. Te ostatnie poznamy podczas odkrywania fabuły. Nie zabraknie także możliwości wpływania na wygląd wojownika i jego miecza. Tryby gry, to standardowe PvP 1 na 1 oraz kampania fabularna.  W planach jest także stworzenie gier rankingowych. Przy takim tytule, to według nas must-have.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje