Oczywiście, wersje PC mają to do siebie, że modyfikacje często trafiają do niech nawet wbrew zamiarom twórców, lecz na pewno nie powinniśmy spodziewać się dedykowanych narzędzi czy rozbudowanej dokumentacji, jak jest w przypadku gier szeroko stawiających na mody.
Nie mamy obecnie żadnych planów, którymi możemy się podzielić. Oczywiście chcielibyśmy wspierać mody w przyszłości, ale obecnie chcemy skupić się po prostu na ukończeniu gry. Mam nadzieję, że to objaśnia sytuację.
W przypadku Wiedźmina 3 także trzeba było czekać dość długo na jakiekolwiek wsparcie modów w wersji PC, a gracze i tak byli rozczarowani. Oczekiwali, że będzie jak w przypadku Wiedźmina 2, kiedy to deweloperzy wydali publicznie cały silnik REDkit, umożliwiając szerokie modyfikowanie tytułu.
Oczekiwana produkcja nadal nie ma daty premiery. Potwierdzone platformy docelowe to PC, PlayStation 4 oraz Xbox One, choć - jeśli tytuł nie ukaże się w tym roku - to do tej listy będzie można zapewne dopisać już kilka nowych urządzeń. Czas pokaże - byle do czerwca, do targów E3.









