Reklama

Company of Heroes zmierza na iPady

​Company of Heroes z 2006 roku pozostaje jedną z najlepszych strategii czasu rzeczywistego w historii tego zasłużonego gatunku. Co interesujące, teraz szansę na sprawdzenie cenionej produkcji od studia Relic Entertainment mają także posiadacze iPadów, stając się w ten sposób dotykowi generałami.

Cenę ustalono na niecałe 65 złotych. W zamian otrzymujemy kompletną produkcję (choć bez brytyjskiego rozszerzenia), pozbawioną wszelakich wynalazków współczesnego "pola bitwy" na urządzeniach mobilnych, a więc transakcji cyfrowych, czy "opcjonalnych" zakupów w aplikacji.

Sprawdzić możemy więc dwie kampanie fabularne, a także dodatkowy tryb potyczek - skirmish. Co interesujące, na większych tabletach od firmy Apple możemy włączyć klasyczne sterowanie, w którym puknięcia w ekran działają tak samo, jakby były kliknięciami myszki.

Reklama

Dla mniejszych urządzeń jest też nowy interfejs, składający się z koła poleceń, które powinno znacznie usprawnić sterowanie jednostkami podczas potyczek z II wojny światowej. Warto też przygotować sporo miejsca w pamięci urządzenia, ponieważ Apple zaleca aż 8 GB przestrzeni.

Wspierane urządzenia to iPad mini (5 generacja), iPad Air (3 generacja), zwykłe iPady (od 5 generacji wzwyż) oraz iPady Pro (wszystkie generacje, od modelu 9,7 cala). Do włączenia produkcji potrzebny jest też system operacyjny iOS w aktualnej wersji, co najmniej 13.1.

Oryginał ukazał się w 2006 roku, za sprawą studia Relic Entertainment. Wydawcą była nieistniejąca już firma THQ, a sam tytuł - co interesujące - był pierwszą grą, która wykorzystała system Games for Windows od Microsoftu, niech mu ziemia ciężką będzie. Z tego wszystkiego przetrwało tylko Relic.

Akcja toczy się podczas II wojny światowej, a gracze prowadzą dwie frakcje w osobnych kampaniach: kompanię Able z 29. Dywizji Piechoty lub też kompanię Fox z legendarnej, 101. Dywizji Powietrznodesantowej. Prowadzimy więc wyłącznie siły amerykańskie, walczące z Niemcami.

Jak na gatunek RTS przystało, zajmujemy się nie tylko walką, ale także przejmowaniem kluczowych punktów na mapie, budowaniem struktur i produkowaniem kolejnych żołnierzy i sprzętu, wszystko to w celu pokonania wroga w Normandii oraz podczas wyzwalania Francji, zgodnie z faktami.

Tytuł został bardzo ciepły przyjęty i doczekał się dwóch rozszerzeń. W 2007 roku w Opposing Fronts wprowadzono dwie kolejne kampanie fabularne, z perspektywy brytyjskiej 2. Armii, zajmującej się głównie defensywą, a także niemieckiego Panzer Elite, stawiającego na blitzkrieg i prędkość.

Drugi - samodzielny - dodatek, Company of Heroes: Tales of Valor, ukazał się w 2009 roku, wprowadzając trzy "epizody": działania niemieckiego czołgu Tygrys w Normandii, Operacja Boston w wykonaniu 82 Dywizji Powietrznodesantowej oraz masakra sił niemieckich w kotle wokół Falaise.

Seria Company of Heroes otrzymała w 2013 roku także drugą odsłonę. Ta też zebrała ciepłe oceny, choć ukazywała się już w obliczu bankructwa firmy THQ. Relic Entertainment - razem z prawami do cyklu - przejęła Sega, która posłużyła już także jako wydawca "dwójki". Trzeciej części na razie brak.

Relic zdobyło jednak na miano współczesnych mistrzów gatunku strategii w czasie rzeczywistym i zapewne dzięki temu studio zasłużyło na zaproszenie od Microsoftu, który finansuje obecnie prace nad Age of Empires 4, a więc nad wskrzeszeniem innej legendarnej serii RTS.

Tymczasem Company of Heroes stanowi kolejny przykład przenoszenia strategii na tablety, po niedawnych premierach Civilization 6 oraz Rome: Total War. Wszystko to udane konwersje, co pokazuje, że urządzenia dotykowe stają się coraz potężniejsze i łatwiejsze w obsłudze.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy