Reklama

Clownfield 2042: Powstała parodia Battlefield 2042 i zbiera dobre noty

Na rynku zadebiutowała nowa gra, stworzona przez niezależne studio Riverside Sports. Clownfield 2042 to swoista parodia Battlefield’a 2042, który okazał się być jedną z najgorzej ocenianych gier minionego roku. "Błędy, jak zwykle - mnóstwo błędów. Cieszcie się nimi. Zamiast je naprawiać, wypuścimy kilka skórek" - napisali prześmiewczo twórcy.

O Battlefield 2042 powiedziano już bardzo wiele. Futurystyczna strzelanka wydana przez Electronic Arts pod żadnym względem nie spełniła oczekiwań graczy i fanów kultowej już serii. Gra wydana w listopadzie 2021 roku zebrała fatalne recenzje i opinie graczy. Obiecywana przez deweloperów rewolucja pierwotnie podsyciła apetyty wszystkich... a potem jak to zwykle bywa - nastąpił głośny jęk zawodu.

Kilka tygodni po premierze nowego dzieła, liczba graczy gwałtownie zaczęła spadać do takiego stopnia, że starsza produkcja - Battlefield V notowała momentami na wykresach większą ilość zalogowanych w grze użytkowników.

Reklama

Clownfield 2042 - oto parodia najnowszego Battlefield’a

W odpowiedzi na stan Battlefield 2042, pod koniec roku 2021, na platformie Steam zadebiutowała gra "Clownfield 2042", będąca swoistą parodią najnowszej strzelanki Electronic Arts. Produkcja powstała z inicjatywy niezależnych autorów z Riverside Sports. Co ciekawe, gra kosztuje niecałe 4 złote i na wspomnianej platformie zebrała bardzo pozytywne recenzje (na około 1450 wszystkich).

Jest to klasyczny FPS, w którym wcielamy się w rolę unikalnego żołnierza, wyposażonego w sześć rodzajów broni, który musi stawać w szranki z rywalami na polach bitewnych.

Oczywiście produkcja parodiuje mechaniki zawarte w najnowszej części Battlefielda. Średnio, w grę zagrywa około 250 osób online. Czy Clownfield 2042 ma szansę odnieść sukces, wybijając się przy tym na klęsce Battlefield 2042?

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy