Czy polskie studio powinno obawiać się konkurencji? Czy na rynku nie ma miejsca na dwie wiosenne premiery? Przedstawiciele firmy z Warszawy zapewniają, że nie mają najmniejszych nawet obaw, ponieważ projekt Valve to produkcja "absolutnie niszowa", tylko dla rzeczywistości wirtualnej.
Jednym powodem, dla którego Valve zdecydowało się wydać ten tytuł na rynek, jest fakt, że prowadzą działalność po stronie sprzętowej. Zapewne mocno się starają, by rozwinąć ten segment. To bardzo, bardzo, bardzo niszowa gra. Mógłbym dodać do tego jeszcze kilka bardzo. Czy mamy więc jakieś obawy? Nie, bo to inna nisza. Starają się sprzedać sprzęt, podczas gdy my celujemy w rynek masowy, który stanowią konsole oraz komputery osobiste bez sprzętu VR.
To słowa Michała Nowakowskiego, odpowiedzialnego w polskim studiu za rozwój biznesowy. Nowakowski dodaje, że nawet w przypadku wielkiego sukcesu Half-Life: Alyx nie widzi wielkiej przyszłości dla rzeczywistości wirtualnej.
Być może Half-Life będzie pierwszym kamyczkiem, który zamieni się w coś większego, ale na pewno nie w następnych sześciu czy dwunastu miesiącach. Nawet dalej mam wątpliwości. Może kiedyś VR wkroczy na rynek masowy, ale dla nas ten moment na pewno jeszcze nie nadszedł.









