Reklama

Quizeirro Sprawdź swoją wiedzę i zmierz się z innymi. Google Play

Były szef Blizzarda zakłada nowe studia

​Michael "Mike" Morhaime, jeden z założycieli Blizzard Entertainment, a do października 2018 roku także prezydent i dyrektor generalny słynnego studia, nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w świecie gier wideo. Jak ogłosił wczoraj, wraca pod nazwą Dreamhaven, także z siedzibą w Irvine w Kalifornii.

Plany są najwyraźniej ambitne, ponieważ to już nie jedno, lecz trzy studia deweloperskie. Dreamhaven to "nadrzędna" korporacja, która będzie właśnie zarządzała tymi dwoma podmiotami, nazwanymi Moonshot oraz Secret Door. Wszystkie trzy firmy liczą obecnie 27 pracowników.

Reklama

Trwa jednak intensywna rekrutacja kolejnych zainteresowanych. Morhaime jest dyrektorem generalnym Dreamhaven, podczas gdy jego żona - Amy - jest szefową do spraw operacji. Trzy studia mają pracować nad osobnymi projektami, prowadzone przez innych weteranów z Blizzarda.

Dość unikatowy jest także fakt, że państwo Morhaime finansują całe przedsięwzięcie z własnej kieszenie i na razie nie poszukują inwestorów. Jak zapewniają, to daje im niezależność, która jest kluczowa na tak wczesnej fazie rozwoju. Miejmy nadzieję, że szybko nie zabraknie oszczędności.

W czasie 27-letniej kariery w Blizzardzie Morhaime zapewne nieco zaoszczędził. "Razem z żoną odeszliśmy pod koniec 2018 roku. Nic nie planowaliśmy. Chcieliśmy odpocząć i nieco podróżować. Wybraliśmy się na turniej StarCraft 2 w Niemczech. Wzięliśmy córki" - opisuje sam zainteresowany.

Wkrótce później okazało się, że Jason Chayes - były producent wykonawczy karcianki Hearthstone - także odchodzi z Blizzarda, by z grupę innych weteranów założyć nowe studio. Morhaimowie postanowili połączyć siły i w ten sposób powstał właśnie jeden z wymienionych wyżej zespołów.

Całość ma być "przyjazna dla deweloperów, z naciskiem na produkt, wrażenia graczy i bez krótkoterminowej presji finansowej" - zapewnia założyciel. Brzmi nieco jak Blizzard przed przejęciem przez Activision. No, może z wyjątkiem pierwszego punktu, bo nadgodziny to tam codzienność.

Dowiedz się więcej na temat: Blizzard Entertainment

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje