Reklama

Quizeirro Sprawdź swoją wiedzę i zmierz się z innymi. Google Play

By dokończyć prace nad grą, podłączał sobie kroplówkę

Praca jest ważna, ale czy ważniejsza od zdrowia? /123RF/PICSEL

​Fakt, że tworzenie gier wideo jest wymagającą profesją, także pod względem liczby godzin, które należy przepracować, nie jest większą tajemnicą. Jeśli dodamy do tego stereotypowy niemal pracoholizm Japończyków, możemy otrzymać niekiedy mieszankę wręcz wybuchową.

Reklama

Przykładem takiego -  chyba nieco zbyt dużego - oddania jest Masahiro Sakurai, twórca popularnej serii bijatyk Super Smash Bros. dla Nintendo. Fani już od dawna martwią się o jego zdrowie, a temat powrócił na tapetę, gdy okazało się, że producent pojawiał się w biurze z podłączoną kroplówką.

W rozmowie z magazynem Nintendo Dream, Sakurai przyznał, że podczas prac nad najnowszą odsłoną serii - Super Smash Bros. Ultimate - odczuwał pewnego razu symptomy przypominające nieco zatrucie pokarmowe. Rozwiązanie mogło być tylko jedno!

Reklama

"Podłączyłem sobie kroplówkę i wróciłem do pracy, jak gdyby nigdy nic" - wyjaśnił deweloper. Nieco dalej dodał, że w celu zachowania odpowiedniego balansu między życiem i pracą zmienił nieco harmonogram, by zawsze wyjść z biura "przed 22:00". Wcześniej nie zawsze ta sztuka się udawała.

"Wziąłem w ubiegłym roku nieco wolnego, trzy dni pomiędzy 22 i 24 grudnia. Nie mogę jednak wziąć zbyt dużego urlopu w święta. Nadal pracujemy nad DLC, więc moi pracownicy musieliby wykonywać moje obowiązki. Niedługo wydajemy Jokera i nie mogliby się ze mną konsultować" - dodaje.

Wypowiedzi Sakurai mogłyby wydawać się nawet zabawne, gdyby nie były prawdą. Japończyk "słynie" z wyjątkowego "zaangażowania" w prace. Podczas tworzenia Super Smash Bros. Melee w 2001 roku pracował 13 miesięcy bez przerwy, każdego dnia. Tak, łącznie z weekendami.

Prace nad tym tytułem zakończyły się wizytą w szpitalu, ponieważ producent potrafił pracować niemal bez przerwy przez 40 godzin, poświęcając na sen cztery godziny. W 2013 roku ujawnił, że nabawił się zwyrodnienia ścięgna prawego barku, co sprawiało mu ból przy każdym ruchu ramieniem.

Sakurai postanowił poinformować o tym graczy, ponieważ obawiał się, że kontuzja może spowolnić jego prace, ponieważ utrudniała własnoręczne testowanie gry. Jeszcze w styczniu 2015 roku producent zapewniał w wywiadzie, że ze względu na nadmiar stresu rozważa emeryturę.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje