Takie informacje przekazał serwis Kotaku, powołując się na dwa własne, anonimowe źródła wewnątrz amerykańskiej firmy. Przygotowano podobno specjalny materiał wideo, w którym jeden z założycieli Blizzarda - Allen Adham - opowiada na temat nowego Diablo. Nagrania nigdy jednak nie zaprezentowano.
Dziennikarz Kotaku pierwotnie zapewniał, że wideo przygotowano pierwotnie właśnie na BlizzCon, lecz Blizzard oficjalnie zaprzeczył i choć potwierdza, że na wspomnianej imprezie zawsze miało pojawić się tylko Diablo Immortal. Wystosowano nawet specjalny komunikat:
"Po pierwsze chcemy wspomnieć, że bardzo dobrzy słyszmy naszą społeczność. Zazwyczaj nie komentujemy na temat plotek i spekulacji, ale możemy powiedzieć, że nie zrezygnowaliśmy w tym z żadnych zapowiedzi na BlizzConie i nie planujemy więcej ogłoszeń" - napisano w oświadczeniu.
Następnie powtórzono dobrze już znane zapewnienie jeszcze sprzed imprezy, mówiące o tym, że różne zespoły wewnątrz Blizzarda. "To bardzo ekscytujący okres, ponieważ mamy obecnie kilka zespołów pracujących nad różnymi projektami związanymi z Diablo i nie możemy się już doczekać, by wam o nich powiedzieć... w odpowiednim czasie" - zapewniała firma już w październiku.
"Choć nie jesteśmy gotowi na ogłoszenie wszystkich projektów, zamierzamy podzielić się na imprezie pewnymi nowościami związanymi z Diablo" - dodawało studio, co należało chyba postrzegać jako ostateczne zaprzeczenie, że pełnoprawne Diablo 4 nie pojawi się w Anaheim.
Tak też się stało. Co w tym wszystkim najważniejsze? Pomijając kwestię istnienia materiału wideo zapowiadającego Diablo 4 i kwestie jego publikacji najbardziej istotny jest fakt, że Diablo 4 faktycznie powstaje. Co więcej, Kotaku informuje, że produkcja jest opracowywana już od co najmniej czterech lat.
Dlaczego tak długo i bez żadnych informacji? Dziennikarze dodają, że problem polega na tym, że wizja na Diablo 4 zmieniła się już podobno dwukrotnie i dwukrotnie zmieniano także reżysera produkcji. W przyszłości mogą pojawić się kolejne modyfikacje konceptu i to właśnie dlatego Blizzard jest bardzo ostrożny w kwestii zapowiedzi.









