Reklama

Quizeirro Sprawdź swoją wiedzę i zmierz się z innymi. Google Play

Armia USA chce uczestniczyć w turniejach esportowych

​Nie od dzisiaj wiadomo, że gracze świetnie nadają się do określonych ról w wojsku. Szczególnie tam, gdzie przydaje się zaawansowana koordynacja wzrokowo-ruchowa, jak w przypadku pilotów bezzałogowych dronów. Graczy trzeba jednak najpierw zrekrutować, co nie zawsze jest proste.

Gdzie znaleźć najlepszych graczy? Oczywiście na turniejach esportowych. Dlatego też armia USA planuje założyć własną drużynę. Jak informuje Daily Mail, zespół zostałby złożony z profesjonalistów wywodzących się właśnie z US Army i rywalizowałby z przeciwnikami w normalny sposób. Jednocześnie wystawianie składu po szyldem armii powinno - jak zapewne zakładają mocodawcy - przełożyć się korzystnie na rekrutację.

Reklama

Śmiemy twierdzić, że obecnie kontrakty w profesjonalnych drużynach esportowych są znacznie wyższe niż zarobki w amerykańskich kamaszach, ale być może generałowie liczą na tych nieco bardziej patriotycznie motywowanych rekrutów.

Jak dodaje, ma również nadzieję zatrzeć w ten sposób "rosnące oderwanie" armii od społeczeństwa.

Nie da się ukryć, że US Arny musi szukać nowych sposobów na rekrutowanie. Wspominana kwestia pieniędzy to jedno, ale siły zbrojne mają coraz większe problemy ze znalezieniem chętnych także wśród mniej zasobnych gałęzi społeczeństwa i imigrantów, które to grupy od dawna stanowiły główne źródło żołnierzy w Stanach Zjednoczonych.

Jak niedawno ujawniono, cel na ten rok fiskalny zakładał pozyskanie 76,5 tys. rekrutów, ale założeń nie udało się zrealizować - zabrakło całkiem sporo, bo aż 6,5 tys. chętnych. Dlatego też nie powinno dziwić, że armia USA - licząca w 2017 roku ponad milion mundurowych - szuka nowych sposobów na zainteresowanie kandydatów.

Czego może oczekiwać gracz wkraczający do armii? Kontrolerów Xbox, oczywiście! Te są obecnie całkiem popularne nie tylko w siłach lądowych, ale także w marynarce. US Navy już w ubiegłym roku postawiła na stosowanie padów X360 między innymi w peryskopach okrętach podwodnych, by obniżyć koszty i czas treningu.

Dowiedz się więcej na temat: esport

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje