Reklama

Alan Wake remaster - 7 minut gameplayu

​Nareszcie mamy możliwość przyjrzeć się nieco dłuższej rozgrywce z odświeżonej wersji Alana Wake’a. I chociaż gra wygląda nieco archaicznie (głównie za sprawą animacji i pracy kamery), to widać sporo pracy włożone w ulepszenie modeli postaci, tekstur, otoczenia i - bardzo ważnych dla tytułu - efektów świetlnych oraz mgły.

Ulepszony klasyk do tej pory mogliśmy oglądać tylko na krótkich zwiastunach i zrzutach ekranu. Na tydzień przed premierą Remedy postanowiło podzielić się efektami swojej pracy na dłuższym - 7-minutowym gameplayu. To doskonała okazja dla nowych i powracających graczy, żeby przekonali się, czy warto sięgnąć po odświeżonego Alana Wake’a. Według nas warto - ale nie ze względu na samą tylko grafikę.

Alan Wake pierwotnie wydany był, 11 lat temu(!), jako tytuł ekskluzywny na Xbox 360. Remaster dostępny będzie także dla posiadaczy PlayStation. Wygląda więc na to, że Bright Falls odwiedzi jeszcze więcej, spragnionych emocji, turystów.

Reklama

To, co od razu rzuca się w oczy w odświeżonej wersji, jest rozdzielczość 4K, która wpłynęła na ostrość obrazu i wygląd modeli postaci. Te ostatnie, mimo że nie otrzymały dodatkowych szczegółów, prezentują się całkiem nieźle. Pamiętać należy, że do czynienia mamy z remasterem, a nie remakiem. Mamy więc wyraźniejszy obraz, lepsze kolory, tekstury przedmiotów oraz środowiska, a także świetnie wyglądające efekty świetlne i cząsteczkowe. Przede wszystkim jednak, mamy znany z pierwowzoru gęsty klimat amerykańskiej prowincji.

HUD i walka pozostały niezmienione. Dzięki 60 klatkom na sekundę akcja będzie zdecydowanie płynniejsza. Już i tak filmowa gra, zyska więc jeszcze więcej jakości i kinowego charakteru. Wersja na PC ma się niewiele różnić od tej na konsole. Zabraknie wsparcia dla Ray Tracingu, a gra zablokowana będzie na 60 fpsach. W obu wersjach zabranie znanego z pierwowzoru lokowania produktu (m.in. Verizon i Energizer).

W Alana Wake’a warto jednak przede wszystkim zagrać dla wspaniałej atmosfery i bardzo dobrej fabuły (w tej kolejności). Polecamy!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje