Reklama

Age of Empires 4 - rzut oka na francuską armię

​Niegdyś królowały na komputerach, dziś to już gatunek praktycznie zapomniany. RTS-y mają jednak nadal rzeszę fanów, a duża ich grupa z niecierpliwością czeka na kolejną część Age of Empires. Strategii, która na lata wyznaczyła standardy gatunku.

Po ponad 4 latach oczekiwania (Age of Empires 4 ogłoszone zostało w 2017 roku) w końcu się doczekaliśmy. Już w tym miesiącu wyślemy chłopów do pracy, zrekrutujemy wojsko i ruszymy na bitwę.

Tak naprawdę czekać przyszło nam dużo dłużej. Poprzednia część Age of Empires wyszła w 2005 roku(!) i nie pomogły nawet wydania "Definitive Edition" Age of Empire 2 i 3. Apetyt na nową część zaostrzają także gameplaye na oficjalnym kanale gry. Już od jakiegoś czasu mogliśmy zobaczyć nawet całe zarejestrowane rozgrywki. Najnowsze video skupia się jednak na prezentacji armii francuskiej.

Reklama

Wygląda na to, że Francuzi będą mogli pochwalić się bardzo mocną kawalerią. Film kładzie nawet nieco zbyt duży nacisk na tę część armii. Jeśli faktycznie główne siły będą skupiać się na jeździe, to pozostałe nacje będą miały ułatwione zadanie. Duża grupa pikinierów powinna mu sprostać. Film podpowiada jednak, w jaki sposób zminimalizować straty wśród konnicy i wesprzeć ją innymi jednostkami.

Warto też zwrócić uwagę na broń prochową, jaką posługują się francuskie wojska. Wielolufowe i standardowe armaty mają pomóc przy oblężeniach wrogich zamków i niszczeniu budynków. W rozwoju cywilizacji pomogą dodatkowe bonusy zmniejszające koszty technologii, zwiększające ilości pozyskiwanych zasobów oraz dodatkowe możliwości handlowe.

Film wprost sugeruje, że francuska armia będzie dobrym wyborem dla graczy, którzy w multiplayerowych meczach lubią rushować. Dostęp do silnych, konnych jednostek w tej armii będzie dużo szybszy niż w przypadku pozostałych nacji. Ciekawe, jakie słabości odkryją gracze.

Age of Empires 4 ma nie lada zadanie przed sobą. Sprostać wymaganiom głodnych RTSów graczy nie będzie prosto. Czy magia klasyka obroni się w 2021 roku? Zobaczymy. Gameplaye pokazują kawał solidnej, oldschoolowej strategii.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje