Reklama

Activision Blizzard przygotowuje spore zwolnienia?

​Słabsza sprzedaż nowych tytułów, utrata praw do Destiny oraz inne czynniki mogą sprawić, że Activision Blizzard przeprowadzi spore zwolnienia w firmie, w poszukiwaniu oszczędności. Oficjalne ogłoszenia w tej kwestii mają nastąpić w najbliższych dniach - wynika z informacji w sieci.

O problemach jako pierwszy poinformował serwis finansowy Bloomberg, a następnie całość potwierdziło Kotaku, powołując się na własne anonimowe źródła wewnątrz firmy. Takie nagromadzenie "przecieków" wydaje się potwierdzać, że nie mamy do czynienia z plotkami.

Nie jest obecnie jasne, ile dokładnie osób pożegna się z pracą, ale mowa nawet o "setkach" zatrudnionych. Wydawca nie podaje jeszcze żadnych komunikatów, lecz do zwolnień ma dojść podobno już jutro, we wtorek, zaraz po ogłoszeniu kwartalnych wyników finansowych.

Activision Blizzard ma za sobą trudny 2018 rok. Dwa ostatnie rozszerzenia do World of Warcraft były co najwyżej średnie, Overwatch wydaje się nie zwracać ogromnych nakładów finansowych wydanych na rozgrywki esportowej, a seria Diablo kojarzy się obecnie chyba tylko z wizerunkową katastrofą, związaną z zapowiedziano odsłony mobilnej na imprezie BlizzCon.

Reklama

A to tylko Blizzard. Samo Activision także nie może pochwalić się wielkimi sukcesami. Wydaje się, że o Call of Duty: Black Ops 4 zapomniano w tydzień po premierze, a do tego utracono prawa wydawnicze do serii Destiny, co skłoniło nawet niektórych inwestorów do podania korporacji do sądu.

Do tego dochodzą spore zawirowania kadrowe. Współzałożyciel Blizzarda - Mike Morhaime - opuszcza firmę w kwietniu, a połączone Activision Blizzard straciło menedżera do spraw finansowych na początku obecnego roku. Jego zastępca po zaledwie kilku miesiącach zmienił stanowisko.

Wszystko to sprawia, że obecnie korporacja ma bardzo dużo zespołów odpowiedzialnych za kwestie wydawnicze, marketing i kontakty z mediami, ale przy coraz mniejszej liczbie gier. Poza Call of Duty są to jeszcze remastery oraz japońskie Sekiro: Shadows Die Twice i niewiele więcej.

Blizzard wydaje się natomiast powoli wygaszać Heart of the Storm, a World of Warcraft, Overwatch oraz Hearthstone mają swoje okresy świetności za sobą. Wydaje się więc, że zwolnienia mają sens, nawet jeśli są bolesne.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy