Reklama

23 sekundy z Red Dead Redemption 2 wstrząsnęły światem

​Tytuł może i nieco na wyrost - ale w niewielkim stopniu. W sieci pojawiło się nieoficjalne nagranie, przedstawiające 23 sekundy rozgrywki z Red Dead Redemption 2, wykonane zapewne przez jednego z recenzentów, który obecnie testuje produkcję przed piątkową premierą. Internet zagrzmiał.

Produkcja debiutuje dopiero w piątek. Krótki wycinek, który nie jest specjalnie poruszający, prezentuje głównego bohatera - Arthura Morgana - podczas starcia w obozowisku. Postać przyjacielsko poklepuje swojego wierzchowca, a następnie równie wesoło rusza do mordowania.

Jak można się domyślać, w wyniku starań studia Rockstar klip znika z sieci tak szybko, jak się pojawia. Obecnie można go znaleźć między innymi pod tym linkiem.

Jest sporo elementów, które fani pierwszego Red Dead Redemption oraz Grand Theft Auto rozpoznają natychmiast: mini-mapa, obrotowe menu służące do wybierania broni i innych narzędzi zniszczenia, a także system "poszukiwania", stanowiący odpowiednik gwiazdek z GTA.

Reklama

Pozostaje pytanie związane z tym, że skoro Morgan zabił właśnie wszystkie osoby w obozie i nie zostawił żadnych świadków, to dlaczego współczynnik jego "poszukiwania" wzrósł do morderstwa? Czyżby stróże prawa na Dzikim Zachodzie korzystali z latających nad głowami dronów?

Pewne zaniepokojenie wśród graczy wywołał także komunikat w rogu ekranu, mówiący o znalezieniu "Paczki Papierosów Premium". Część graczy sugeruje, że to spojrzenie na pierwszy element dostępny w ramach transakcji cyfrowych, podczas gdy inni uspokajają, że to tylko jedna z możliwych do znalezienia w grze "znajdziek" i nie trzeba za nic płacić. Czas pokaże.

Idąc dalej, widzimy kamerę w zwolnionym tempie dla ostatniego zabijanego przeciwnika, który to element zapewne rozpoznają wszyscy miłośnicy serii Max Payne. Nad mini-mapą widnieją dwie ikonki, które wydają się zawierać podkowy - być może informacje na temat samopoczucia naszego konika.

Ale czy w ogóle warto trudzić się oglądaniem takich wyrywków. Już wkrótce, 26 października, będziemy mogli samodzielnie zabrać się za granie i własnoręcznie odkrywać wszystkie smaczki i nowości. No chyba, ze czekamy na wersję PC, która nie została jeszcze zapowiedziana...

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy