Gore: Ultimate Soldier

Producent: 4D Rulers

Wydawca: Dreamcatcher Inc.

Dystrybutor PL: Cenega Poland

Rodzaj gry: FPP

Data wydania PL: 9 październik 2002

Wymagania sprzętowe: Pentium II 350MHz, 64MB RAM, 16MB akcelerator 3D

Cena detaliczna: 79.90 PLN

Ocena: 6/10


Następny !

Witaj ochotniku... Dziękujemy za Twoją chęć przyłączenia się w nasze szeregi. Doceniamy Twoje starania i możemy Cię zapewnić, iż Twoja pomoc jest dla nas bardzo cenna. Jak zapewne wiesz, pod koniec XXI wieku istnieją na świecie dwie siły militarne - MY i ONI. My oczywiście jesteśmy ci dobrzy, zrozumiano?! Tak dla przypomnienia, jesteśmy UMC (United Marine Corp). Dawniej nazywaliśmy się "Policja", ale spece od reklamy ustalili, że nazwa UMC będzie bardziej przyciągać ochotników w nasze szeregi. A potrzebujemy dużo, baaardzo dużo ochotników z powodu, o którym wspomnę nieco później.

Reklama

Ci źli, czyli ONI nazywają siebie MOB. Ale to zwykłe tałatajstwo. Jego członkowie wywodzą się w większości z byłej mafii oraz skorumpowanych członków rządu. Walka między nami trwa już długo. Ale teraz nasi naukowcy wynaleźli coś, co może przechyilć szalę zwycięstwa na naszą stronę.

Zostałeś właśnie podłączony do nowoczesnego Bojowego Symulatora - w skrócie GORE. Niektórzy zwą go także MEAT MACHINE. System ten pozwala nam na szkolenie żołnierzy w tzw. wirtualnej rzeczywistości. Dzięki temu nie musimy tracić czasu i energii na prawdziwe szkolenie. Zmniejsza to także oczywiście koszty takiego szkolenia. Na razie jest ono jeszcze w fazie testów, niemniej wiążemy z nim wielkie nadzieje.


I tak mniej więcej zaczyna się gra GORE. Zostajesz podłączony do wirtualnego symulatora walk, celem standardowego przeszkolenia na żołnierza przyszłości. Niestety, wkrótce po rozpoczęciu szkolenia symulator został shackwany przez siły MOB (pewnie nie miał firewalla ;)). I zaczynają się problemy... To co miało być szkoleniem zamienia się w walkę o przeżycie. Potem sytuacja wymyka się spod kontroli jeszcze bardziej. Żołnieże MOB przeprowadzają akcję dywersyjną i kradną bazę danych wirtualnego symulatora.. To baaardzo nieładnie z ich strony i trzeba ich ukarać. Przydałoby się także odzyskać bazę danych, ponieważ nie chcemy przecież, żeby wpadła w ICH brudne łapska. Rzucamy się więc w pościg za przebrzydłymi złodziejami, którzy dokonali "zagarnięcia przedmiotu w celu przywłaszczenia".



Już od pierwszej planszy gra skojarzyła mi się troszkę z Unreal Tournament - jest w niej podobna muzyczka oraz odgłosy wydawane przez przeciwników. Poza tym podczas rozgrywki od czasu do czasu pomagają ci żołnierze - koledzy po fachu. Niestety, nie można nimi kierować. Co ciekawe "Żołnierze przyszłości" czasami są uzbrojeni tylko w noże, albo nieuzbrojeni rzucają się na wrogów z pięściami. Kiedy martwy wróg upuszcza broń, oni dalej walczą nożem, albo rękami. Ale co tam. Najważniejsza jest wola walki i pomoc płynąca ze szczerego serca ;). Ich inteligencja także pozostawia wiele do życzenia. Ale 20 godzin na symulatorze powinno załatwić sprawę. Misje są trochę monotonne i sprowadzają się do "znajdź i zniszcz". Muszę przyznać, że UT podobał mi się o wiele bardziej.

Oczywiście podczas naszej bohaterskiej walki z siłami zła znajdujemy różne rzeczy - apteczki, amunicję, pancerze... A propos pancerza - malutka rada. Dobrze jest trafiać wrogów w miejsca nie osłonięte nim. Wtedy uporamy się z nimi zdecydowanie szybciej. Ciekawą sprawą, aczkolwiek stosowaną już wcześniej w grach FPP, jest wytrzymałość. Jeśli się zmęczysz, wtedy stajesz się wolniejszy, a co za tym idzie - stanowisz łatwy cel. Nie wspominając o tym, że wydajesz wtedy dość nieładne odgłosy rzężenia, które nie przystoją prawdziwemu wojownikowi. Można wybrać sobie postać, którą weźmiemy udział w rozgrywce. Postacie duże są silniejsze i bardziej odporne, ale poruszaja się wolniej. Natomiast postacie lżejsze odwrotnie.

Wybór broni - tutaj oczywiocie full servis - od pięści, pałek Escrima, noża, poprzez karabiny maszynowe, po wyrzutnie rakiet. Bardzo interesująca jest czterolufowa strzelba (jak ogólnie wiadomo co cztery lufy, to nie jedna).

Gra nie jest taka prosta, jak by się wydawało na początku - przeciwnicy są szybcy i trzeba ich trafić kilka razy zanim zechcą umrzeć. Poza tym bronie są takie sobie, jeśli chodzi o siłę rażenia. Polecam częste "sejwowanie" gry, gdyż w pewnych momentach jest ona zdecydowanie zbyt trudna. Polecam także cheaty do gry - życie stanie się prostsze.

Na plus przemawia fakt, że można przełączać się z trybu FPP na TPP, co osobiście bardzo mi się podoba. Dwie gry w jednej.



Podsumowując - GORE nie jest złą grą. Jest średnia. Nie ma w niej żadnych nowinek, ani rewelacji. Ale z drugiej strony nie posiada większych niedoróbek. Czegoś jej jednak moim zdaniem brakuje. I nie chodzi mi tutaj o wstawki filmowe (których TEŻ brakuje, buuu). Nie ma czegoś, co wyróżniałoby ją z zalewu innych gier tego typu. Brakuje w niej czegoś, co przyciągnęłoby gracza na dłużej. Czegoś, co sprawiłoby, że po paru miesiącach będziemy o niej pamiętać. Ale wykonana jest całkiem przyzwoicie i jeśli masz ochotę trochę sobie poszaleć, a nie ma niczego innego pod ręką, to polecam właśnie GORE.



Sprawdź więc, czy nadajesz się na żołnierza przyszłości. Czy wytrzymasz w naszym symulatorze, czy wymiękniesz? Jesteś prawdziwym twardzielem, czy panienką? Aha. I nie przejmuj się tym panem zakutym w biały kaftan i mamroczącym coś pod nosem. Jemu nie udało się przejść poziomu dwunastego. Zapomniałem bowiem wspomnieć, że smierć w symulatorze powoduje pewne khemmm... zmiany w tkance mózgowej. Oczywiście nasi naukowcy pracują nad tym, żeby wyeliminować ten drobny błąd. Ale na razie jest jak jest. I dlatego właśnie potrzebujemy tak wielu ochotników...



Phix

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: dystrybutor | wydawca
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy